człowiek zmienia się co 7 lat

site
Widzisz wiadomoci znalezione dla hasa: człowiek zmienia się co 7 lat




Temat: Jak wam się podoba ta sukienka???
Na szczęście każdy ma inny gust.Dla mnie za wielka i za ciężka. Nie chciałam
sukni z trenem ale w końcu mam z trenem. Zupełnie człowiek zmienia zdanie jak
zobaczy na sobie.Sukienkę którą wybrałam jak zobaczyłam w internecie, nawet na
chwile bym na nią okiem nie rzuciła,a jednak po założeniu ...super. Przegldaj wicej postw



Temat: Mogę się poskarżyć? Mam dość swojego faceta!!!!!!!
Bo CHCĘ Z NIM BYĆ - to raz, a dwa ze GO KOCHAM - dlatego wybaczam. Milosc
zmienia czlowieka i sprawia ze chcesz zmieniac swiat na lepszy dla drugiej
osoby.Problem siepoawia jak miłosc "gasnie" a zostaje przyzwyczajenie. Wiem ze
chce dla mnie byc jak najlepszym i ze sie stara.Doceniam to.liczy sie z tym co
mu powiem i stara sie tego nie robic po raz drugi.(z autopsji wiem) Nie kazdy
jest idealny. Ja tez nie. Na tym polega bycie razem- ze sie kocha kogos za to
jaki jest i nie "usmierca" drzewa zpowodu złamanej gałązki (jelsi mogę użyc
takiego porównania)
Przegldaj wicej postw



Temat: Zdrada
Melbo, pieknie mowisz. Jestes madra kobieta. Zycze Ci zeby spelnilo sie
wszystko co planujesz w zwiazku z Twoja druga polowka.
Mnie sie nie udalo.
Moze dlatego, ze nie mialam porownania w wieku 18 lat i myslalam, ze skoro jest
moim pierwszym mezczyzna to przeznaczenie, a moze dlatego ze czlowiek zmienia
sie z czasem. Moze sie okazac, ze po pieciu, dziesieciu latach te jego cechy,
ktore zadecydowały o Twojej decyzji zmienią sie lub nawet znikną. Nie jest to
jednak najważniejsze, bo lojalność, prowość, zobowiązanie i wiele innych cech
(nawet nie licząc miłości) spowodują, żę go nie zdradzisz. Gorzej jeśli
poczujesz, ze to on przestał Cie kochać i to on zapomniał o lojalności. Jak
dlugo bedziesz umiala z nim zyc?
Gdybym czuła, że moj mąz, ktorego wybralam 15 lat temu, i ktoremu przysiegalam
milosc mimo różnych konfliktów i przeciwnosci nadal mnie przynajmniej szanuje i
stara sie byc dla mnie dobry, nie opuscilabym go ani nie zdradzila nigdy.
Pozdrawiam i trzymam kciuki.
Przegldaj wicej postw



Temat: Kto wymyślił określenie"stara panna"?
"Stara panna", "konkubina", "samotna matka" - niech się martwi ten kto się z
tym źle czuje. Powinno się robić swoje i żyć szczęśliwie, wtedy nie bierze się
do siebie ludzkich złośliwości lub ... przestaje się być przewrażliwionym.
Nie oszukujmy się jednak. Ludzi kształtuje rzeczywistość i samotnośc bardzo
zmienia człowieka (na niekorzyść). A jeśli ktoś twierdzi że nie, to już nie
widzi tych zmian.
Przegldaj wicej postw



Temat: nie umiem juz tak zyc!!!!
To ze twoj maz ma duzo kobiety, a ty faceta to dobrze. Teoretycznie latwiej sie
wam zrozumiec. A zabojcza praca rzeczywiscie zmienia czlowieka. Strach przed jej
utrata, i w swoich wlasnych oczach uchodzenie za slabiaka i nieudacznika (ego!).
Poza tym, piszesz ze ma kolo 45 lat. W tym wieku faceci dokonuja kolejnych
podsumowan swojego zycia, niespelnieni zaczynaja jechac po bandzie, szalec i
robic glupoty. Tym bardziej musisz do niego dotrzec. Na pewno nie jest
szczesliwy, z jakiegostam powodu ale nie okazuje tego. Czegos mu brak a moze
zdal sobie sprawe z wlasnego przemijania i nie godzi sie na to. Nie wiem. Faceci
nie sa wylewni, jesli juz to rzadko. Ty musisz do niego dotrzec. Raz, drugi,
kolejny. Bez takich rozmow i czasu dla siebie bedziecie sie mijac. Dwoje ludzi
obok siebie ale nie razem. Dlugo tak pociagniecie?
Co do innej kobiety - jesli jest, to jest rezultatem czegos a nie przyczyna
obecnych klopotow. Byc moze podejrzewasz go bezzasadnie, skoro przestal sie
stroic:)... Przegldaj wicej postw



Temat: historia życiem pisana
Duzo zalezy od wychowania.Od rodziny,od towarzystwa.My mamy w rodzinie
kilku,ktorzy mieszkajac w Libanie czesto z europejczykami mieli stycznosc, no i
kilka lat studiow poza domem.Masz racje emogracja zmienia czlowieka,na lepsze
badz gorsze.Ale to juz od samego czlowieka zalezy jakim bedzie dla innych.
Przegldaj wicej postw



Temat: Dlaczego my, Polki i Polacy tak lubimy krytykowac?
forumowi emigranci są najzałośniejsi
piszą o Polakach w kraju per "oni" jakby sami byli WASP-ami rodem z
Mayflower...

no i oczywiście oni są superwyluzowani, ełropejscy i postympowi, bo
parę lat za granica zmienia człowieka na poziomie subatomowym...
Przegldaj wicej postw



Temat: Dlaczego my, Polki i Polacy tak lubimy krytykowac?
des4 napisał:

> piszą o Polakach w kraju per "oni" jakby sami byli WASP-ami rodem z
> Mayflower...
>
> no i oczywiście oni są superwyluzowani, ełropejscy i postympowi, bo
> parę lat za granica zmienia człowieka na poziomie subatomowym...

No i sam krytykujesz i na dodatek generalizujesz... Przegldaj wicej postw



Temat: Czy kobieta może zmienić faceta?
Dziewczyny nie mowcie mi, ze nie znacie przypadkow, gdy facet z
wolnego macho robi sie pantoflem w zwiazku!! Ja znam i to nawet
kilka. Co do prowadzenia po alkoholu - przegiecie. Co do bicia -
zalezy jak czesto, jkaie okolicznosci itp. Jedni faceci dadza sobie
w morde, drudzy schowaja glowe w piasek - ja wole tych pierwszych.
Zreszta moj ojciec w mlodosci tez pare razy niezle przylozyl innemu,
a po slubie juz mu sie nie zdarzalo, bo kobieta, a pozniej rodzina
zmienia czlowieka.. Przestaje mu sie chciec szlajac po knajpach,
pracujac caly tydzien woli po prostu weekend spedzic z najblizszymi.
Ach! No i ani ja ani moja mama nigdy nie dostalysmy od taty w morde
ani nic innego:-)))) Przegldaj wicej postw



Temat: wytłumaczycie?
nie wiem czy jest dobrym ojcem czy nie wiem ,ty sama potrawisz na pewno to
ocenić.Piszesz że jesteś rozwódką na pewno wyniosłaś jakieś wnioski z
poprzedniego małżeństwa wiesz czego nie powinno być w związku..jeśli jakieś
sytuacje czy podobne zachowania już pojawiają się u twojego nowego partnera
które zle wpłyneły w poprzednim związku zastanów sie pożądnie czy chcesz mieć
powtórke z rozrywki. Jesteście ze sobą dopiero 2 miesiące to bardzo mało by o
czym kolwiek mówić.
Jedno jest pewne jeśli on cie kocha naprawde sam sie powinien zmienić ,nie
dlatego że ty tego od niego oczekujesz....miłość zmienia człowieka staje sie
lepszym ....może powinnaś sie zastanowić nad poszukaiem dla twojego dziecka i
dla Ciebie oczywiście mężczyzny który ma prace ,nie jest na wyjazdach, i który
zadba o was jak trzeba..Ale serce nie sługa :)
Jeśli on czuje że nie jest gotowy by o was zadbać i nie potrafi odejść od swoich
nawyków to znaczy że jego miłość jest bardziej na tle fizycznym...tak mi sie
wydaje ale nie chce ci niczego wpierać
pozdrawiam Przegldaj wicej postw



Temat: Smutno mi... tak jakoś...
Wiesz, ja w sumie niedawno sobie uprzytomniłam, że pochodzę z zacnego rodu, w
którym upór jest dziedziczony. A po czym rozpoznaje się przedstawicieli mojej
rodzinki? A po tym, że można im 1000 raxy tłumaczyć, że coś jest bez sensu, a
oni i tak zrobią po swojemu. Mało tego, w 50% przypadków mają rację i im się to
udaje. Więc zapisałam się na wrzesień na wyjazd do Petersburga, w ramach
praktyk, gdzie on też jedzie, do września mam z nim zajęcia. Jak do końca
września nic się nie wydarzy... no, to wtedy będę ryczeć :)
Nie żebym jakoś szczególnie walczyła. Ale powiem wam, że po prostu czuję się
ostatnio w moim nowym wcieleniu tak super, że wszyscy zauważyli przemianę.
Zabawne, że obcięcie włosów i kupienie kilku nowych ciuchów tak zmienia
człowieka mentalnie, w głowie. Więc może mu się spodoba moje nowe "ja". A
miesiąc w Petersburgu... hmm, może pomoże.
Przegldaj wicej postw



Temat: Czy macie czasem taki okres...
funny_game napisała:

> Nie pytasz mężatek, bo?
> Myślisz, że papierek zmienia człowieka i hierarchię jego potrzeb?
>
Nie,bo stwierdziłem że mężatki "muszą" spędzać 24/7 czasu ze swoimi facetami więc tutaj szybciej nadchodzi taki moment,o ile to jest normalna sytuacja a jak tu czytam tak też jest.
Tylko nie mieszkając z kimś,czy faktycznie kobieta może chcieć przez te 2 tygodnie odpoczywać od faceta > Jest to dla mnie troszke oschłe zachowanie i czuje się taki jakiś...niepotrzebny. Przegldaj wicej postw



Temat: Mąż (nauczyciel WF) zdradza...
ja dowiedziałam się o zdradzie mojego eks niechcący...
jakaś panna w środku nocy puszczała sygnały,na pytanie"kto to" on twierdził,że "nieważne"a później,że"nie znam";tak mnie to wkurzyło,że jak zasnął to przeszperałam mu telefon(a zaznaczę,że nie jestem zwolenniczką grzebania w komórce,mailach itp.)
okazało się,że to jakaś panna;później udało mi się dotrzeć do jego gg(bo znałam hasła)i tam dowiedziałm sie o kolejnej-innej...bardziej zaawansowanej znajomości...
no i się zaczęło...pognałam dupka w ciężkich bólach...było mi super źle,przez miesiac schudłam 6 kilo...ale warto było

może i twój mąż sie "niechcący "wsypie...
życzę każdej dziewczynie aby miała takie dowody zdrady jak ja miałam-niezaprzeczalne

oczywiście nikomu nie życzę zdrady-bo to bardzo zmienia człowieka i jest bardzo nieprzyjemne

pozdrawiam Przegldaj wicej postw



Temat: ginekolog i "późne dziewictwo"
Widzisz, problem w tym że to nie ejst ciemnogród tylko fizjologia.
Fizjologicznie dziewczynka staje się kobietą, dojrzewa i zaczyna uprawiać sex bo
takei ma potrzeby dorosły człowiek. Popęd jest naturalny, tak dziala nasz mózg.
Jeśli ma 30 lat to z powodzeniem mogłaby miec już 2 dzieci. To nie jest normalne
że w tym wieku nie wie się w ogóle czym jest taka bliskość z facetem, zapewniam
cie że to nieco zmienia człowieka. Uważam że późne dziewice i późni prawiczkowie
mają jakieś zaburzenia. A moja znajoma psychologa nazywa to po imieniu - kalectwo. Przegldaj wicej postw



Temat: mój facet ma dziecko
Dziekuje za probe zrozumienia.W zasadzie ja sie nie dziwie tym atakom wszak to
forum dla kobiet i one solidaryzuja sie z innymi kobietami chocby byly
najgorsze.Ja jako ze jestem z drugiej strony barykady zbieram ciegi- probuje
wszak usprawiedliwic parszywca ktory nie poczuwa sie do bycia ojcem.Jeszcze
miesiac temu pisalabym w podobnym tonie, bo nie wiedzialam ze sprawa moze
dotknac mnie i tego ktorego kocham.Mimo ze staralam sie byc w miare mozliwosci
obiektywna jestem posadzana o stronniczosc w ocenie tej dwojki.
Facet ma teraz ze mna ciezko bo na wszelkie proby pomniejszenia winy reaguję
agresywnie.Nie jestem naiwna jak niektorzy sadza.Wypunktowalam go dokladnie
pokazalam mu druga strone medalu.Miotam sie rzucam, warcze- nie glaskam go po
glowce i nie pocieszam.Oklamywal mnie i poniesie kare.
Co do przyszlych dzieci to jeszcze mam czas w takim przypadku jak ktos pisal
ryzyko bedzie wieksze to fakt.Ale mysle tez ze wraz z dojrzaloscia czlowieka
zmienia sie i jego podejscie do spraw rodzicielstwa na plus.Do tej pory bylam
przekonana ze jest z niego wspanialy material na ojca, niczego jak widac nie
mozna byc pewnym.

Przegldaj wicej postw



Temat: DLACZEGO DOBRE DZIEWCZYNY WIĄŻĄ SIĘ Z ŁAJDAKAMI???
DLACZEGO DOBRE DZIEWCZYNY WIĄŻĄ SIĘ Z ŁAJDAKAMI???
Trudno to zrozumieć, a zjawisko jest na tyle rozpowszechnione, że warto chyba
zwocić na nie uwagę. Co rusz jakaś miła dziewczyna wychodzi za mąż, by po
krótkim czasie przekonać się, że związała się z chamem. Gdyby mozna to
wytłumaczyć ich głupotą! Pewnie, że jakaś część z nich mądra nie jest, ale z
drugiej strony inne(większość?) trudno uznać za idiotki. Można by przypuszczać,
że cham powściąga się przed ślubem i jego chamstwo jest niewidoczne, ale
przecież zwykle jest widoczne, dla wszystkich wkoło, a i sama zainteresowana
musi je widzieć, nawet, jeśli wziąść pod uwagę "zauroczenie". Nietrudno
przecież zgadnąć, że po slubie chamstwo wylezie na wierzch w całej okazałości,
kiedy tylko cham poczuje, że może sobie na to pozwolić. Kto był chamem przed
będzie nim i po, kto chlał przed, będzie chlał i po. Na co liczą te dziewczyny?
Czy mają poczucie misji i wierzą że ślub zmienia człowieka? Czy chamstwo chama
dodaje mu w ich oczach jakiegoś powabu "samczości"? Diabli wiedzą! Przegldaj wicej postw



Temat: Co najbardziej zmienia człowieka?
Co najbardziej zmienia człowieka?
Co obraca go o 180 stopni. No może nie 180, ale na przykład 90, albo by był
kąt otwarty 91... :)) Jest takich parę rzeczy; narodziny dziecka i milość do
niego, sama miłość, śmierć bliskiego, zawiedzenie się na kimś, lub na czymś,
ale chyba najbardziej zmienia nas otarcie się o śmierć. To najbardziej
zmienia człowieka. W jednej chwili wie on jak miałkie jest życie, że duma,
nienawiść, złość, rzeczy złe, ale też o dziwo te wydawało by się dobre nie
mają wielkiego znaczenia w jej obliczu. Człowiek wtedy uświadamia sobie co
tak naprawdę jest wartością. Co powinno się liczyć, a co nie powinno
zaprzątać naszych myśli nigdy więcej. To dobre doświadczenie dla duszy.
Przeważnie. Czasem może być zgubne.



ps. Jeszcze oddech Boga zmienia diametralnie człowieka, ale w ten temat nie
chce mi się wchodzić. To sprawa dla mistyków :)) Przegldaj wicej postw



Temat: Pomocy !!!
Kochałes wczoraj,
Kochasz dziś,
a jutro.... jutro też będziesz Kochał ale być moze kogos
innego :) z kim będzie ci lepiej niż z Nią.

Wiem, brzmi mało realnie, tez przerabiałem ten etap, było
źle, z szansą na jeszcze gorzej, aż tu pewnego dnia
pojawił się ktos inny....

A teraz patrze na to co było i pytam sam siebie, po co te
miesiące martwienia się, tak naprawde Ona wcale nie była
tego warta

Jedno jest pewne, to człowieka zmienia, bardzo, i to
chyba na lepiej :)

Trzymaj sie! Będzie dobrze
Przegldaj wicej postw



Temat: skad sie biora futra? kliknij w link i ogladaj:
r.richelieu napisała:

> to znaczy w paleocenie, 50 mln lat przed człowiekiem. Zwierzętom wystarczyły
> takie pomidory jakie rosły na krzaku, to człowiek uparł się, że czerwony ma
być
>
> czerwieńszy, soczysty soczystszy, a duży większy

No dobrze, ale to, że ten pomidor został ulepszony przez człowieka zmienia
cokolwiek w tym, że nadal jest to owoc rośliny, który owa roślina wytwarza w
celu spożycia go przez jakiekolwiek stworzenie?

Przegldaj wicej postw



Temat: Co sądzicie o tatuażu?
mam tatuaż od 6 lat mojemu facetowi bardzo się podoba chociaż sam jest
przeciwnikiem tatuaży, podoba się też o dziwo mojej mamie. nie uważam że rysunek
zmienia człowieka, przecież nie wiemy czy ma on tatuaż czy nie, jak go poznajemy
nie wszystkie są widoczne.
Przegldaj wicej postw



Temat: Rower stacjonarny rezultaty
Dziewczyny a ja mam straszny dołek więc piszę:( Wczoraj jedna z moich nowych
koleżanek zobaczyła przypadkowo moje zdjęcie sprzed 3 lat i jej reakcja mnie
dobiła. Była w wielkim szoku jak w ciagu tak krótkiego czasu mogę teraz tak
okropnie wyglądać. Jednak przybranie na wadze zmienia człowieka. Niby
stwierdziła to co juz wiem tzn że dobrze byłoby wrócic do dawnej wagi ale jest
mi jakos ciężko. Wczorak z tych nerwów po wyjściu z pracy juz nic nie zjadłam i
to jest jedyna pozytywna rzecz z tego zdarzenia:( Przegldaj wicej postw



Temat: do kogo z depresją?
A to fajnie, że sobie radzisz ) Ja mam teraz trudny moment w życiu, z tym
wiąże się ogromny wręcz paraliżujący strach i poczucie, że sobie zwyczajnie nie
dam rady, że mnie przerośnie to wszystko... I znowu mam napady lęku. Wiesz po
takich historiach jakie przeżyłyśmy - Ty i ja - bardzo trudno jest się
pozbierać tak raz na zawsze. To bardzo zmienia człowieka, w moim przypadku
zmieniło mnie na chyba jeszcze słabszą psychicznie osobę niż przedtem. Wiesz to
siedzi w środku, bardzo głęboko, ale nadal jest... Ja nie jestem uparta jak Ty
(znak zodiaku Waga czyli nadwrażliwiec chwiejny emocjonalnie) więc mam momenty
gdy mam ochotę odpuścić sobie ...
pozdrawiam cieplutko ) i miłych snów ) dobranoc Przegldaj wicej postw



Temat: Sherry
Tio Pepe jest owszem dobre, jednak przy Lustau po prostu wysiada. Kiedyś spędziłem fantastyczny wieczór popijając Lustau los Arcos, do tego miałem ser typu rocquefort i oliwki. Po prostu fantastyczne. A samo sherry to po prostu poezja, smak zostaje bardzo długo w ustach i w nosie, przenika całego człowieka, zmienia sie w ustach, wyostrza, nabiera animuszu. Naprawde polecam choc nie jest to tania zabawa.

Przegldaj wicej postw



Temat: Kino Irańskie
Kino irańskie jest dla mnie wspaniałe. Moim zdaniem, przewyższa znacznie
poziomem obecne kino europejskie, nie wspominając o Hollywood, które chyba
nigdy nie było w tak kiepskiej kondycji, jak teraz. Sama komercja, komputer,
akcja, fantazja, remake goni rimejka.
A "Irany"? No cóż - prostota (nie ma mowy o problemach typu: "on z nią, ale z
tamtą też, ale tamta usunęła ciążę, więc nie może do niego wrócić, tymczasem
niechcący zabija inną", itd.), subtelność, niedopowiedzenia, mądrość, wszystko
zaś wizualnie naprawdę pięknie (Majid Majidi). I okazuje się, że o
najprostszych rzeczach można mówić w coraz to inny sposób, o czym nie
wie "fabryka snów", lubująca się ostatnio w pseudoartystycznych zawiłych
formach kryjących przeraźliwą płyciznę treściową.
Kolory raju Majidiego to dla mnie czysta poezja i traktat religijny zarazem.
Deszcz zaś przepięknie mówi o istocie miłości, o tym, jak zmienia człowieka na
lepsze, o poświęceniu. A Dzieci niebios to piękny przykład kina "z przesłaniem
humanistycznym" :)Widać, że reżyser kocha i ceni ludzi. Wstyd mi, że Zachód tak
się wywyższa kulturalnie, nie dorastając do pięt wschodowi. Przegldaj wicej postw



Temat: Co ciekawego u Włochów i Niemców (Austriaków też)?
Niedawno na tym forum ktoś wspominał o książce Wielkie solo Anatola
L - Herberta Rosendorfera. Historia człowieka, który budzi się
pewnego dnia i odkrywa, że został sam na świecie. A potem próbuje
przystosować się do nowych warunków, z cywilizowanego białego
człowieka:) zmienia się w dzikiego myśliwego. Któryś z forumowiczow
pisał, że po przeczytaniu tej ksiązki nie mógł przyjśc do siebie -
wierzę mu. Przegldaj wicej postw



Temat: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych lat???
GÓWNO PRAWDA ZNAWCO !!!!
Muzyka to nie tylko rozrywka,to lek dla duszy,przykro mi ,że uważasz iż to
tylko rozrywka widzę,że nie jesteś wrażliwym człowiekiem,żla mi Cię
naprawdę.Muza zmienia człowieka jak każde emocje a skoro jak napisałes
wczesniej słuchając muzy zdarzają Ci się emocje tzn.że muza kształtuje
osobowośc człowieka i Ciebie tez zastanawiam się jakiej muzy słuchasz???Skoro
uważasz,że muzza to rozrywka stawiam na ramówkę polsatu disco polo ???zgadłam???
Chyba tak.A co do JJ i JH to oni ukształtowali wiele pololeń i niekoniecznie
ćpunów,dzisiaj ćpuny słuchają hip-hopu i co też mam powiedzieć ,że K44 albo
Peja to gówno???Nie generalizujy.Ty zygasz ludźmi z obszarpanymi chlebakami
ponoć brudnymi,a ja żygam ludźmi którzy w kroku uważają,że noszą więcej niż
mają w rzeczywistości.I co mam ich opluwać???A po co chcą tworzyć niech tworzą
może mnie zaskoczą kiedyś swoją twórczością. Przegldaj wicej postw



Temat: Czy ktoś oglądał Ring Ziemkiewicza nt. radia?
faktycznie Ziemkiewicz niewiele wydobył ze swoich rozmówców,
uparcie powtarzał jedną tezę, że radio zmienia człowieka, że wpływa na jego gust
muzyczny....
bardzo mi się podobał pan Wassowski, który w swoim niepowtarzalnym stylu,
swobodnie i jakby od niechcenia, odpowiadał na pytania dotyczące programu III
jako wentylu bezpieczeństwa w prl-u
a Ziemkiewicz liczył, że usłyszy, jak to musieli przemycać propagandowe hasła

no, ale czego się spodziewać po człowieku, który uważa, że Michnik to miał tak
fajnie w więzieniu, bo sobie książki pisał.. tylko pozazdrościć

agat
Przegldaj wicej postw



Temat: Usta Mai Hirsch ( Paulina) / Brzydula
Tutaj brzydula wyglada jak Paulina.
www.pudelek.pl/artykul/20169/brzydula_na_urodzinach_barbie/
Hirsch nie powinna nosic peruki, ale trzeba przyznac, ze uczesanie jednak
zmienia czlowieka. Przegldaj wicej postw



Temat: Styl pań z TVN24 :)
wnikliwie to chyba nie , aj je po prostu rozbieram oczami . i wychodzi mi ze są
takie sobie. TV zmienia człowieka. samo światło i kąt padania czyni cuda. A
dłonie to taka sama część twarzy jak głowa. Popatrzcie jak długie dlonie ma A
Werner. Ciekaw jestem jak u niej z muzyka bo do pianina ma ręce wprost stworzone.
w sumie prezenter też człowiek i musi coś z łapami zrobić. Njaczęściej
poprawiają kartki lub mietolą gługopis. dziwne jest to ze wszyscy robią to tak
samo i z tą samą częstotliwością. Tez szkolenie.
A jak portier przepuści muchę, komara lub inne paskudztwo przez drzwi na teren
zakładu i jak zacznie to latać babce przed nosem to współczuję. Kiedyś pamietam
w latach 80 w dzienniku tvp facetowi na czoło siadła mucha. Nie ruszył sie
twardziel. Przegldaj wicej postw



Temat: Nie rozumiem Was Mężczyźni..
tengoku77 napisała:

> Kochać bez 'wysiłku'?
To kobietom wystrczysie zakochac sie, aby stracic wzrok, lub ptrzec przez
rozowe okulary - jakos to bedzie, na pewno go
zmienie.
Wszystko super, tylko odpowiedz mi, skąd tyle
> nieporozumień w związkach?
Sam zwiazek nie zmienia czlowieka. Kazdy pozostaje na swoich pozycjach/ wbrew
pozorom zmian/.

Skąd te wszystkie rozstania.. rozwody..? Dlaczego
> ludzie nie próbują siebie nawzajem zrozumieć, tylko idą po najmniejszej linii
> oporu?
Dla swietego spokoju i aby nie byc uwazanym za niereformowalnego.
Ambicje: dlaczego ja mam sie zmieniac - skoro ona sie nie zmienia, czyzby byla
takim chodzacym cudem? No, chyba nie.

Przegldaj wicej postw



Temat: Nie rozumiem Was Mężczyźni..
andreas3233 napisał:

> tengoku77 napisała:
>
> > Kochać bez 'wysiłku'?
> To kobietom wystrczysie zakochac sie, aby stracic wzrok, lub ptrzec przez
> rozowe okulary - jakos to bedzie, na pewno go
> zmienie.

Hmm.. Kobiety oczekują, że partnerzy się zmienią dla nich? Zdaje się, że to
błąd.. Związek wymaga kompromisów, ale nie może tak do końca ograniczać..
Jedyne ograniczenie to.. wierność partnerowi :) Przecież nie trzeba być
wszędzie razem, robić tego samego itd.

> Wszystko super, tylko odpowiedz mi, skąd tyle
> > nieporozumień w związkach?
> Sam zwiazek nie zmienia czlowieka. Kazdy pozostaje na swoich pozycjach/ wbrew
> pozorom zmian/.

A mi się wydaje, że jednak trochę zmienia.. bo zaczynasz inaczej patrzeć na
życie.. zmieniają się priorytety.. Nie jesteś sam, a z kimś..

> Skąd te wszystkie rozstania.. rozwody..? Dlaczego
> > ludzie nie próbują siebie nawzajem zrozumieć, tylko idą po najmniejszej l
> inii
> > oporu?
> Dla swietego spokoju i aby nie byc uwazanym za niereformowalnego.
> Ambicje: dlaczego ja mam sie zmieniac - skoro ona sie nie zmienia, czyzby
byla
> takim chodzacym cudem? No, chyba nie.

A skąd ta pewność, że Ona się nie zmienia? Czy Mężczyzna jest cudem? Też
nie.. :)
Przegldaj wicej postw



Temat: On nie ma matury...
Nie wiem co zrobilas, ze takie dostalas odpowiedzi. Tylko
sie domyslam.

Wyglada na to, ze Ty chcesz z niego zrobic kogos innego.
A milosc nie polega na tym, ze sie drugiego czlowieka
zmienia na swoja modle, tylko na akceptacji. Albo go
kochasz takim jaki jest, albo nie. I chyba to jest to,
co probuja Ci powiedziec przedmowcy.

Przegldaj wicej postw



Temat: On nie ma matury...
> Wyglada na to, ze Ty chcesz z niego zrobic kogos innego.
> A milosc nie polega na tym, ze sie drugiego czlowieka
> zmienia na swoja modle, tylko na akceptacji. Albo go
> kochasz takim jaki jest, albo nie. I chyba to jest to,
> co probuja Ci powiedziec przedmowcy.

Marku - mój facet sam przeżywa swoje "niedokształcenie" i ma na tym tle poważne
kompleksy. Chcę mu pomóc, bo uważam, że zdanie tej cholernej matury to naprawdę
nie problem. Trzeba tylko przysiąść! Studia też są do przejścia a to jego
marzeniem jest na nie pójść.
Ma tylko jakąś cholerną blokadę, bo minęło już parę latek, jego kumple są na
poziomie licencjatu i idą dalej, a on stoi w miejscu.
Pewnie wydaje mu się, że to takie trudne, poza tym stracił kontakt z nauką i
wiele pozapominał. Te dwa m-ce to z 1 strony dużo a z 2 bardzo mało. Zwłaszcza
jesli cedzi się takie ortografy.

A czy mi na tym zależy? - byłabym jakąś idiotką gdyby mi nie zależało. Chyba
nie muszę się w tej kwestii rozpisywać. Przegldaj wicej postw



Temat: ustaliłem ojcostwo ;-(
Ja powiem tylko tyle, że obojętne jakie są wyniki badań, dla tego chłopaka to
Ty jesteś ojcem i zawsze nim bedziesz. Zrobisz krzywdę tylko jemu. Mój mąz też
dowiedział sie o tym że jego ojczym nie jest jego ojcem w wieku ok 18 lat. Wiem
tylko że to zmienia czlowieka raz na zawsze, do dziś ma problemy sam ze sobą.
Nie wiem jak ojczym go traktowal w dzieciństwie, bo ich relacje są raczej dobre
ale wydaje mi się że zawsze czułi nadal czuje się sie gorszy od siostry (corki
teścia). Załatw tą sprawę bez rozgłosu z samą matką a jego nadal traktuj tak
jak do tej pory, jeśli tylko potrafisz, a nie wierzę że nie. Przegldaj wicej postw



Temat: Depresja to więcej, niż głęboki smutek
Depresja to więcej, niż głęboki smutek
warto nie zanurzać się zbyt głęboko w smutek, bo faktycznie cierpienie zmienia
człowieka już na zawsze; póki potrafimy panować nad sobą należy zrobić wszystko
- dla siebie! i ratować się; ale jeśli poczujemy, że nie słucha nas ani ciało
ani dusza trzeba szukać dwóch osób przyjaciela i specjalisty. Są psycholodzy i
psychiatrzy i są leki można wrócić do życia z czarnej dziury - to wracanie jest
równie trudne jak szukanie specjalisty i kasy na leczenie; do tego wcale nie
jest łatwo znaleźć wsparcie kogoś bliskiego w leczeniu.
Trzeba szukać pomocy póki jesteśmy w stanie jeszcze sami podejmować decyzję. Ale
czasem przegapimy, czasem dopada depresja nagle i wtedy cała nadzieja w
bliskich. Nie wolno odkładać szukania pomocy - depresja wypala w człowieku
wszystko i trzeba dużej wiedzy, żeby towarzyszyć osobie wychodzącej z depresji -
lekarz jest do tego niezbędny.
A to że lekarze dzielą się na dobrych i beznadziejnych to oczywiste jak w każdej
branży - jak mechanicy samochodowi. Przegldaj wicej postw



Temat: Gen człowieczeństwa
Bóg - genetykiem?
ciekawe - najpierw postwarzał miliony gatunków a później żeby stworzyć
człowieka ZMIENIŁ SE parę genów u małpki. Nie chciało mu się budować czegoś
nowego to lekko zmodyfikował "stare". Jak to mówicie? - na obraz i podobieństwo
boże?

A tak poważnie - tak niewyobrażalnie mało dzieli nas od innych istot na Ziemi a
tak je traktujemy. Przodują w tym wszelkiej maści religie.
Przegldaj wicej postw



Temat: Gen człowieczeństwa
genetyczne zabawy Boga?
ciekawe - najpierw postwarzał miliony gatunków a później żeby stworzyć
człowieka ZMIENIŁ SE parę genów u małpki. Nie chciało mu się budować czegoś
nowego to lekko zmodyfikował "stare". Jak to mówicie? - na obraz i podobieństwo
boże?

A tak poważnie - tak niewyobrażalnie mało dzieli nas od innych istot na Ziemi a
tak je traktujemy. Przodują w tym wszelkiej maści religie.
Przegldaj wicej postw



Temat: Co jest prawdą?
dziwak4 napisał:

> A wiec teraz wiem kim jestes "fedra".

Ciekawe, człowiek sam nie wie za bardzo kim jest, a drugi wie lepiej!

> Jednak udalo mi sie to,czlowiek niestety nie moze sie
> zmienic (tak uwazal B.Pascal).

Zagadzam się z wielkim B. Pasacl, że człowiek nie może się zmienić. Za to
człowieka zmienia czas i dziś nie jest on tym czym wczoraj, ani tym czym będzie
jutro.

> Powiedz mu zeby sie od ciebie odczepil,bo ty chcesz zyc.

Dobrze, powiem.

> pozdr.:)

Również pozdrawiam, - ale bez podtekstów. Przegldaj wicej postw



Temat: zarobki w Niemczech - pytanie
.............
Kurcze, tak czytam wasze uwagi i nasuwa mi się jedna myśl...że w Waszym życiu
pieniądz to priorytet. Czy faktycznie to jest najważniejsze? A co z resztą??
Wciąz kłócicie się kto ma więcej, kto da więcej...żal mi was...No i rzecz
jasna..realia Niemiec.
I będziecie się pewnie dalej kłócić, ale jedno jest pewnie...zadne z was nie
ustąpi drugiemu w swoich "racjach".

Wciąz przekonuję się jak pieniadz zmienia człowieka...





Przegldaj wicej postw



Temat: zarobki w Niemczech - pytanie
Odpowiadasz na :
Gość portalu: iw78 napisał(a):
> Kurcze, tak czytam wasze uwagi i nasuwa mi się jedna myśl...że w Waszym życiu
> pieniądz to priorytet. Czy faktycznie to jest najważniejsze? A co z resztą??
> Wciąz kłócicie się kto ma więcej, kto da więcej...żal mi was...No i rzecz
> jasna..realia Niemiec.
> I będziecie się pewnie dalej kłócić, ale jedno jest pewnie...zadne z was nie
> ustąpi drugiemu w swoich "racjach".>
> Wciąz przekonuję się jak pieniadz zmienia człowieka...
*********************
W Polsce jak wynika z wpisow na forum pieniadz jest wszystkim, obojetnie w jaki
sposob i czyjm kosztem zdobyty, jest przepustka do bycia kims.
Niestety tu ocenia sie spoleczenstwo troche inaczej jak w Polsce, ma sie inne
poglady na zycie, jak czytam glupoty nie moge sie z tym pogodzic ze z realnosci
przyjezdnych do pracy obcokrajowcow robi sie swiat nierealny piszac nieprawde na
tematy zarobkow. Obcokrajowcy z bylego Ostblocku (Wschodu) sa na zachodzie
wyduszani jak cytryna w herbacie za bardzo maly pieniadz. Naturalnie sa wyjatki
ale wyjatki nie swiadcza o ogole.
Zaden sie tu nie kloci ani nie szarpie za marynarki a dlaczego miala bym
popierac czyjas propagande ktora nie ma nic wspolnego z obecna realnoscia. Przegldaj wicej postw



Temat: zarobki w Niemczech - pytanie
Pieniądz ma duży wpływ na człowieka, zmienia go, niestety rzadko na lepsze...
Nie oceniam jednak wszystkich jednakowo.

Jeśli chodzi o Marte...staram się, ale bez skutku. Z jej strony widzę tylko
ataki, zwłaszcza na Polaka. Wypowiedzi innych tutaj osob dobrze czytałam, i
zawsze starałam się zrozumieć czym się kierują pisząc to co piszą. Jeśli któreś
z was, osób mieszkających w Niemczech, napisało coś z czym inna osoba się nie
zgadzała, leciały na was ataki, więc z waszej strony była juz tylko obrona. To
normalne.Ale chamstwa nikt nie musi tolerowac. Tak więc...koło się zamyka :)

Mówisz, ze dobrze byłoby ją zrozumieć...myśle, że Marta powinna zacząc od
siebie, a dokładniej zacząc rozumieć innych. Coś jej to nie wychodzi. :)


Przegldaj wicej postw



Temat: Polacy na stanowiskach A
Moniko pytanko do ciebie i podobnie myslacych-Dlaczego wy ludzie
wyksztalceni,majacy jakies tam zyciowe doswiadczenie innych (Polakow na A)
wsadzacie w jedna beczke??????????????????Przeciez to nie grad czy pensja
zmienia czlowieka tylko to jego charakter wychodzi.Wszedzie sa ludzie i
ludziska.Oki osobiscie sama spotkalam sie z takimi sorry za slowo
gownozjadami,ale ilu ich jest w porownaniu z wszystkimi A Polakami????Moze maja
ku temu powody bo jak pisalam w innym twoim watku jeszcze niedawno mogli tylko
sobie o takim zyciu i prestizu pomarzyc,a teraz to maja i nie potrafia sie
odnalezc????????? Przegldaj wicej postw



Temat: Czy warto wracac do POLSKI????
Mieszkamy z zona juz 17 lat w Niemczech.Chodzilismy tu do szkoly, ukonczylismy
mature i studia (ekonomia i prawo). Tez zastanawiamy sie wrocic do Polski.
Jezeli bedzia okazja zapewne zaryzykujemy. Jedyny problem jaki mamy to jestesmy
za niemeccy aby byc Polakami i zarazem za polscy aby byc Niemcami. Niestety
emigracja zmienia czlowieka i jego poglady. Pewne jest ze po pewnym czasie
bedzie cie Polska, ten fajny rzad i "men in black"(czarni)wnerwiac. Tez
stwierdzisz ze myslisz inaczej niz cala reszta, ale wlasnie to jest ta przewaga
nad reszta. Masz doswiadczenie i glowe na karku, otwórz firme i zmien to
myslenie tej reszty. Co do madrych ludzi w Polsce, to trzeba ich szukac, bo ten
który jest madry to to ukrywa i ciezko go znalezc. Przegldaj wicej postw



Temat: Etyczny umysł
Taa...naukowcy w rzeczy samej etyczni s...
Uśmiałem się do łez - a etyka naszych rodzimych naukowców? Przecież badacz,
naukowiec, wykładowca ma ZAWÓD (to czego nie ma "biznesmen"), ma zazwyczaj
mentora, a jednak młodzi nic nie zrobią by zamanifestować swój sprzeciw wobec
nepotyzmu, wykorzystywaniu stanowiska, mobbingowi - czyli temu wszystkiemu co
wynika z hierarchicznej struktury uczelni polskich. Bo to zamknęłoby im
drogę...a gdy już dojdą na szczyt to sami stają się tacy jak ich poprzednicy
"władza zmienia człowieka".
ech Przegldaj wicej postw



Temat: Etyczny umysł
Popieram. Zaczalem cos wspominac o sytuacji swojej firmy i zaczelo kolo mnie
"smierdziec" zlym Publik Relations.
Nepotyzm i geriatria w IChTJ to norma.



Gość portalu: bojaźliwy napisał(a):

> Uśmiałem się do łez - a etyka naszych rodzimych naukowców? Przecież badacz,
> naukowiec, wykładowca ma ZAWÓD (to czego nie ma "biznesmen"), ma zazwyczaj
> mentora, a jednak młodzi nic nie zrobią by zamanifestować swój sprzeciw wobec
> nepotyzmu, wykorzystywaniu stanowiska, mobbingowi - czyli temu wszystkiemu co
> wynika z hierarchicznej struktury uczelni polskich. Bo to zamknęłoby im
> drogę...a gdy już dojdą na szczyt to sami stają się tacy jak ich poprzednicy
> "władza zmienia człowieka".
> ech
Przegldaj wicej postw



Temat: Urząd Pracy skierował mnie na rozmowę w sprawie
Snajper, pisząc to co napisałam wzięłam pod uwagę konkretnie tylko przypadek
tej dziewczyny, mimo iz miałam na uwadze również zachowanie (często nieuczciwe)
innych ludzi.
No cóż...może mam więcej zrozumienia dla nie najlepszej sytuacji innych
osób.Fakt faktem - do czasu.

Może z czasem moje nastawienie do nieuczciwości się zmieni - w końcu to czas
zmienia człowieka.

PÓki co, mam własne zdanie na ten temat. I jak na razie tak zostanie.

A dyskusja na ten temat jest bezsensowna.

Dziewczyna uczciwie przynajmniej przedstawiła sytuację w jakiej się znajduje.
Nie spodziewała się zapewne takiej reakcji. Może następnym razem mając problem
inaczej ujmie to w słowach na forum i ludzie będa mieć więcej zrozumienia i ich
reakcja będzie inna.


.......................................
Na oceanie życia jestem kroplą... Przegldaj wicej postw



Temat: rozwodnicy w kościele (Wysokie Obcasy)
Nie napisze z punktu widzenia kościoła katolickiego ale ogólnie
protestanckiego. Małżeństwo jest przymierzem. Sam Jezus wypowiedział się na
temat rozwodów, ze są niedopuszczalne (chyba, ze z powodu cudzołóstwa) bo co
Bóg złączył, tego człowiek nie powinien rozdzielać. Jeżeli przysięgasz , przed
Bogiem - to twoja przysięga ma również wymiar duchowy. Złamanie tej przysięgi,
dopóki twój mąż, żona żyje - to grzech. Natomiast jeżeli twój partner porzuci
Cię i zwiążę się z inna osoba - jesteś wolna i masz prawo do ponownego
małżeństwa - ale "w Panu" (tak to określa biblia) czyli zgodnie z
chrześcijańskimi zasadami zawartymi w Piśmie Św. Natomiast strona, która
porzuciła NIE MA PRAWA do ponownego małżeństwa przed Bogiem. Jeśli się opamięta
powinna pozostać samotna. Takie są konsekwencje grzechu.

A dlaczego białe małżeństwa – bo Bóg przewidział seks tylko w prawowitym
małżeństwie, zawartym prze Jego Obliczem. Stąd każdy seks poza małżeństwem jest
grzechem. Dlatego tak mało jest prawdziwych chrześcijan, są tylko tacy, którzy
w coś wierzą (zazwyczaj w to co jest im wygodne).
Ale jeżeli małżonkowie się nawrócą (tzn. oddadzą całe swoje życie Bogu) to
nawet jeżeli przed nawróceniem, któreś z nich miało grzech związany z rozwodem,
nawrócenie zmywa wszystkie dotychczasowe grzechy (stajemy się nowym stworzeniem
w Chrystusie) i po rozmowach pastorem istnieje możliwość (ale nie w każdej
sytuacji) zawarcia małżeństwa przed Bogiem. Nawrócenie jednak zmienia człowieka
i zmienia jego sumienie.
Przegldaj wicej postw



Temat: Ktore mamy jeszcze nie pracuja?
Ja też w domku.Maluch najbardziej potrzebuje teraz mamy,a i mama potrzebuje
malucha i żal go zostawiać,choć opiekę miałby super!Tym bardziej,że jestem
służba zdrowia więc po 12 godzin by mnie nie było,plus ewentualne dojazdy do
pracy(a to zajmuje sporo czasu niestety).Z tym życiem towarzyskim to
podobnie,szczególnie jeśli chodzi o kontakty z bezdzietnymi.No cóż posiadanie
dziecka zmienia człowieka,ale nie myśl że to Wasza wina,albo że w czymś
jesteście gorsi!
Relaksująca kąpiel to jest to!Sama urządziłam sobie taką wczoraj
Pozdrawiam ciepło! Przegldaj wicej postw



Temat: schody mi zestromiały....
Dopisuje sie do Waszej druzyny Ja wchodze tylko na drugie pietro, ale jak
idziemy razem z tesciowa, to mi wstyd, bo ona hop hop jakby nigdy nic, a ja nie
moge trafic kluczem do zamka, bo taka zadyszka... i tez pare minut dochodze do
siebie. To nieprawdopodobne, ze ta ciaza az tak czlowieka zmienia. Przegldaj wicej postw



Temat: stygmatyzacja
Ja tej argumentacji nie kupuję, uważam, ze mylicie przyczynę ze skutkiem. To nie
nazwanie kogoś bezrobotnym czy samotną matką zmienia zachowanie człowieka, tylko
sam fakt pozostawania bez pracy czy samotne wychowywanie dziecka zmienia
człowieka i jego sposób postrzegania świata.
Ta tzw. etykieta jest tylko skutkiem, a nie przyczyną.
Przegldaj wicej postw



Temat: stygmatyzacja
alanta1 napisała:

> Ja tej argumentacji nie kupuję, uważam, ze mylicie przyczynę ze skutkiem. To ni
> e
> nazwanie kogoś bezrobotnym czy samotną matką zmienia zachowanie człowieka, tylk
> o
> sam fakt pozostawania bez pracy czy samotne wychowywanie dziecka zmienia
> człowieka i jego sposób postrzegania świata.
> Ta tzw. etykieta jest tylko skutkiem, a nie przyczyną.

Wydaje mi się - choć może coś przeoczyłam - że Falka w ogóle tutaj nie pisała o
swoich przemyśleniach. Zacytowała tylko, co na temat konkretnego mechanizmu
głosi dziedzina nauki - psychologia.
Przegldaj wicej postw



Temat: stygmatyzacja
To ni
> e
> nazwanie kogoś bezrobotnym czy samotną matką zmienia zachowanie
człowieka, tylk
> o
> sam fakt pozostawania bez pracy czy samotne wychowywanie dziecka
zmienia
> człowieka i jego sposób postrzegania świata.
> Ta tzw. etykieta jest tylko skutkiem, a nie przyczyną.

Alanta, opublikuj swoją teorię w "Psychology Today", albo zgłoś jako
temat doktoratu na jakiejś uczelni jako śmiałą, nowatorską teorię,
obalającą dotychczasową wiedzę (w tym eksperymentalną) na ten temat.
Ale lepiej zrobisz, jak najpierw się zapoznasz z tym, co do tej pory
na ten temat napisano (i zbadano), to akurat jest w kazdej książce z
dziedziny psychologii społecznej. Bo ja tylko piszę, co na ten temat
wiem jako psycholog społeczny i nie muszę dyskutować z twoją
intuicją i przemyśleniami na ten temat, masz do nich prawo, ale
czuję się w obowiazku napomknąć że to, co w tym przypadku jest
przyczyną a co skutkiem, bo to jest temat dość dokładnie zbadany i
opisany, również w literaturze prawiepopularnej i nie trzeba wyważać
otwartych drzwi, stawiając własne hipotezy.
Przegldaj wicej postw



Temat: czy wierzycie w zabobony?
To nie jest tak, to nie Twoje życzenia spowodowały ten wypadek,
nieszczęście. Bóg czasem uczy nas przez jakieś trudne doświadczenia,
czasem przeżycie czegoś takiego zmienia człowieka, uczy pokory,
nieoceniania. Może właśnie dla cioci i wujka to jest taka lekcja?
Tego nie wiemy, jest wiele pytań, na które nie umiemy odpowiedzieć,
sama o tym wiesz, nie muszę Ci tłumaczyć. Z chwilą śmierci
znajdziemy odpowiedź na te pytania, ciocia i wujek też znajdą. A
może to taka furtka do pojednania, do wyciągnięcia ręki? Też tego
nie wiem, to wszystko to są przypuszczenia, wie Bóg. Ja w takich
chwilach proszę Ducha Św o pomoc, o światło co robić. Poproś :) i ja
też poproszę :)
Przegldaj wicej postw



Temat: zaśniad groniasty
Witaj Kasiu!
"Co nas nie zabije to nas wzmocni" - to jednak prawda. Ja wcześniej bałam się
tylu rzeczy, szczególnie związanych z "kobiecymi sprawami". A teraz? Takie
przyspieszenie, tak dużo przykrych doświadczeń w tak krótkim czasie. To zmienia
człowieka, oby na lepsze. Zresztą cały czas czekam na wyniki, więc jestem na
początku, może będę w naprawdę dobrej sytuacji. Na razie czekam, tylko te smutki
z powodu tego co się stało i radości, po której nie zostało śladu.
Kasiu, życzę Ci dużo sił i uśmiechu, jak dobrze, ze zamieściłaś taki
komentarz...z powiewem optymizmu :-)
Powodzenia, Ania


Przegldaj wicej postw



Temat: czy ktoś kto nie ronił jest w stanie nas zrozumieć
Cóż, przeszłam dwie ciąże biochemiczne i właściwie to nie uważam tego nawet za
poronienia... Straciłam też dziecko w 23 tc i to jest coś, co zostanie we mnie
na zawsze... A że straciłam z powodu niewydolności szyjki, to w tej ciązy MUSZĘ
głównie leżeć, nawet jeśli mam pessar. I nie jest to moje widzimisie ani
przesada. To zalecenia lekarzy. I muszę mieć często wizyty, kontrole i usg by
trzymać rękę na pulsie... Gdybym w tamtej ciąży miała kontrole tak często, mój
synek miałby dziś koło roku... Wychodziłam jednak z założenia, że ciąża to nie
choroba... żyłam normalnie, chodziłam do pracy, pojechałam na urlop... No i
zapłaciłam za to najwyższą cenę... Na szczęście to co mnie spotkało, zdarza się
żadko... ale się zdarza, a w pierwszej ciąży nie wiadomo przecież jak organizm
się zachowa... Dlatego uważam, że jednak warto uważać - przynajmniej na te
sprawy, które mogą być na prawdę niebezpieczne. Serki pleśniowe na pewno do
nich nie należą, ale badań w ciązy bagatelizować nie należy. Na koniec: koś kto
nie sam nie stracił dziecka może wspólczuć, ale nigdy nie zrozumie... Nie może
wiedzieć co czuje matka patrząc ja jej dziecko gaśnie w inkubatorze, jak
załatwia się pogrzeb dla własnego dziecka, maleńką trumienkę itp. To jest coś
co człowieka zmienia raz na zawsze.. I nie jest to histeryzowanie! Po prostu,
ja mówię, że jestem w ciąży, ale nigdy niepowiem, że będę miała dziecko, nie
robię planów... Bo wiem, że różnie bywa... Do ostatniej chwili nie ma się
gwarancji... Przegldaj wicej postw



Temat: dlaczego nie teraz?
:)))))
no wlasnie, jakis sens w tym "wtedy" musial byc.

Ale wlasnie w tym co piszesz,
że jakiś żydowski
> stolarz dostał bzika i pokazuje sztuczki?
jest chyba jakies echo mysli, ze wtedy ludzie byli bardziej skorzy do wiary.
Ale nie wiem, to ryzykowne stwierdzenie. Nieraz sie zastanawialam, czy natura
czlowieka zmienia sie na przestrzeni wiekow i kiedy juz bylam sklonna
stwierdzic, ze tak - nagle dzieje sie cos takiego, co zupelnie temu przeczy.
Jak chocby to, co dzieje sie teraz...


Przegldaj wicej postw



Temat: Koniunkcja Saturna z Wenus
cale szczescie ze mam 5 stopniowa ta Koniunkcje he he... a nie scislejsza.A
swoja droga=> fakt, do 29 roku zycia mialam pare zwiazkow ze starszymi od
siebie facetami. Pozniej sie to zmienilo... Nie byly to zgredy jakies ale
wartosciowi, madrzy ludzie w sumie. Do dzis do siebie czasem dzwonimy Wada
ich byla niewiernosc Ale co nas nie zabilo uczynilo nasz silnieszym.Z
Ksiezycem w Rybach Sloncem w Raku i Neptunem na asc od strony 12 domu bylo to
trudne wyzwanie. To niesamowite jednak jak przepracowany Saturn czlowieka
zmienia. Osiagniecie balansu miedzy saturnem z wenusem w 7 a ksiezycowa
wrazliwoscia jest naprawde warte wcielenia sie Przegldaj wicej postw



Temat: moj facet zwany gnojem!!! pzreczytajcie !!!!
ja tak samo:) narazie walcze ze soba.Wiecie to nie proste.....ja jestem do niego
chyba uzalezniona:(:(:( zahcowywalam sie jak wariatka jak desperatka gdy mnie
poraz kolejny zostawil.... robilam wszystko zeby worcil, pol polski za nim
pojechalam zeby worcil. Czuje ze chyba sama nie mam sily zorbic
czegokolwiek.jestem slaba psychicznie przez tego czlowieka....zmienil
mnie.Kieyds twardo stapalam po ziemi nie dawalam sobie w kasze dmuchac -zwlaszca
takim gnojom. A teraz/? jestem miekka jak podusia.....nabawilam sie nerwicy
pzrez niego....wymiotuje co chwila...:( jest zle..bardzo zle..... potrzebuje
chyba pomocy zeby stanac sie silniejsza i bardziej stanowcza. Pol roku walki z
tmy typem wycienczylo mnie i wyplailo do konca.......gdyby jeszzce tlyko znalazl
sie jakis inny kandydat,jakis cieply kochany czlowiek....:( no ale nie ma;( jak
juz jego zabraknie to znow bede calkiem sama bez nikogo. Normlanie czuej sie jak
typowa baba.....blech!!! Przegldaj wicej postw



Temat: Proszę, wyraźcie swoją opinie na ten temat
kochana, jesteś jeszcze młodziutka i wydaje mi sie, ze racje mają te dziewczyny,
które piszą, ze powinnaś najpierw pomyśleć o tym jak się zorganizować, zeby
sobie troszkę wspólnie pomieszkać, zanim zaczniecie planować ślub :-)
związek "na dochodne" nie odzwierciedla codzinności. sama się przekonałam
dwukrotnie, ze bycie z facetem "dochodzacym", a tworzenie związku z kimś, z kim
się mieszka pod jednym dachem to dwie różne sprawy!
jestem również zdania, ze małżeństwo powinno się zawierać bliżej 30tki niż
20stki. jako 29latka z pełną odpowiedzialnością mówię, że ta dekada znacznie
zmienia człowieka i jego potrzeby :-)

Przegldaj wicej postw



Temat: Kupować, wydawać, kupować - jak to opanować?
No wiecie dziewczyny..ja poprostu jestem przykładem tego że
chrześcijaństwo te żywe i takie co jest skuteczne w życiu jest
alternatywą na wszelkie rzeczy, może nie zawsze od razu ale żywa
relacja z Bogiem(Jezusem Chrystusem), która zmienia człowieka o 180
stopni jest skutecznym lekarstwem na wszelakie manie... więcej na
privie...

i piszcze na maile .....

maggieh@vinnica.pl

Przegldaj wicej postw



Temat: Kupować, wydawać, kupować - jak to opanować?
vinnica.pl napisała:
> No wiecie dziewczyny..ja poprostu jestem przykładem tego że
> chrześcijaństwo te żywe i takie co jest skuteczne w życiu jest
> alternatywą na wszelkie rzeczy, może nie zawsze od razu ale żywa
> relacja z Bogiem(Jezusem Chrystusem), która zmienia człowieka o 180
> stopni jest skutecznym lekarstwem na wszelakie manie... więcej na
> privie...
Nie ukrywam na forum swojego wyznania i tego, że wiara w Boga jest dla mnie
ważna przy dokonywaniu różnych życiowych wyborów.
Ale dla mnie Twój sposób pisania o Bogu wydaje się jakiś ... dziwny. Weszłam na
Twój blog i uderzyło mnie to, że nie ma tam żadnych konkretów w kwestii wiary -
np. do jakiej denominacji czy wspólnoty należysz (bo nie jesteś katoliczką,
prawda ?), a to dość istotne jeśli wchodzi się na płaszczyznę teologiczną.
Niechęć do otwartych wypowiedzi tez jakoś kłóci się z ideą ewangelizacji.

Ale ja też, tak jak inne forumki, nie jestem przekonana pomysłem szukania Boga
jako środka do innych celów i sposobu pozbycia się konkretnych kłopotów (np.
nadmiernego kupowania staników). Zwłaszcza, że przyjęcie Jezusa jako swojego
Pana, wcale nie gwarantuje rozwiązania wszystkich problemów.
Przegldaj wicej postw



Temat: studia nie w Polsce/emigracja
szelmiasta napisała:
> Ale
> życia poza Polską to coś, co zmienia człowieka i całe życie :-). Zmienia pogląd
> na podróże i szukanie pracy, znosi ograniczenia geograficzno-polityczne, otwiera
> horyzonty.

myślę że to jest największa wartość takich wyjazdów. Nawet jeżeli pracy nie
dostaniesz od razu po powrocie albo nie będzie ona taka super, jak się marzyło,
to i tak warto (gdybym była pracodawcą wolałabym osobę, która się nie boi zmian
i wyzwań niż osiadłą posądzaną o skostniałość poglądów ;-) ) Z tęsknotą chyba
dziś łatwiej sobie poradzić - rok czy dwa to nie całe życie, a można łatwo
wysyłać sobie zdjęcia, maile, gadać godzinami ;-)
(oczywiście może się okazać, że właśnie z TĄ osobą wcale nie jest tak fajnie
gadać godzinami albo i nie ma o czym, ale chyba jednak lepiej dowiedzieć się
tego wcześniej ..) Przegldaj wicej postw



Temat: Dlaczego...
W chorobie matki jest coś, co człowieka zmienia na zawsze. Ja przed chorobą
mojej, byłam kimś innym. Potem już nic nie było pełne, szczęśliwe. Moja mam
jeszcze żyje. Po 14 latach tej okropnej choroby, jest jak roślina. Jej życie
jest podtrzymywane przez karmienie sondą i różne zabiegi. Mam tysiące pytań,min,
czy takie życie ma sens. Co ciekawe, mimo jej stanu nie jestem gotowa na moment,
kiedy dowiem się, że umarła. No, i jak już pisałam, jestem tak daleko i nie
odwiedzam jej. Ona raczej o tym nie wie, ale czasem, kiedy pomyślę, że jednak
odczuwa to, że całe dni jest sama i tylko ojciec ją odwiedza, to strasznie mi
źle. Kilka lat temu, zanim się pogodziłam z faktem tej choroby, przeszłam
dwuletnią depresję. Dzięki lekom wyszłam na prostą. Teraz myślę o swoich
dzieciach. Od tygodnia mam ich dwoje. Staram się nie wspominać za dużo, bo tak
tęsknię za czasami, jak mama była zdrowa, mieszkałam w Krakowie i wszystko miało
inny wymiar, że natychmiast jestem rozbita i nie mogę się pozbierać.

Choroba matki zmienia wszystko. Czytam poezję Tkaczyszyna Dyckiego, który
ostatnio dostał NIKE,( co bardzo mnie ucieszyło ) i ten wątek chorej matki jest
mi wyjątkowo bliski. Przegldaj wicej postw



Temat: brakuje mi czułości i zwykłego "kocham cię"...
viola1001 napisała:

> woman, w sumie to lepiej na samochodzie - to by pokochal, np takie
> lamborghini ;)
> a o tym ze dziecko potrafi zmienic czlowieka czytalam w ksiażce kiedys...
> mam nadzieje ze zadziala... chociaz troszke...
> ale w sumie tobie dobrze ze juz sie nie meczysz z takim typem
> pozdrowionki

Nie żyje :((( a co do tego, ze dziecko zmienia człowieka: być moze, ale nie po to rodzimy zieci, by leczyć psychopatów. Ci oziębli nimi są, niestety.
Przegldaj wicej postw



Temat: Przyjechala do mnie siostra
Sprawa z siostra zostal zalatwiona, stan na dzien dzisziejszy pozytywny.
Dzieki dziewczyny za rady. Masz racje Maya jest i innteligentna i dorosla, mam
nadzieje ze zrozumiala ze wiek i chec bycia doroslym do czegos zobowiazuje.
Nie chcialam jej wychowywac, jak pisza niektore dziewczyny, nie chcialam
skarzyc rodzicom, chcialam jej pewne rzeczy uzmyslowic.
Problem polega na nauczeniu sie pewnego typu reakcji przez niektore
forumowiczki.
Dziewczyny to ze ktos pisze ze ma problem z mezem i nie moze sie dogadac to
wcale nie oznacza ze oczekuje od Was pomocy w napisaniu pozwu. Czasem ludzie
chca sie wyzalic poznac czyjas opinie bez wieszania psow na bliskich.
Ja opisalam wam zdarzenie ktore mialo miejsce w moim domu. Poszlam za rada
niektorych i pogadalam na spokojnie przynioslao efekt. Za serdeczne rady
dziekuje. Nie poszlam za rada dziewczyn ktore radzily zeby gowniare ....itp
Pewne zachowania mlodsze rodzenstwo wynosi z domu i zbyt dlugo kozysta z
przywilejow bycia mlodszym. Co mam z tym zrobic ,zaczac nienawidziec wlasna
siostre przeciez chyba nie?
Maya moje stanowisko to nawet nie cierpliwosc wiesz. To swiadomosc ze czas i
samodzielnosc, zycie na wlasny rachunek zmienia czlowieka, staram sie nie byc
upierdliwa starsza siostra ktora zjadla wszystkie rozumy.
DZieki wszystkim za serdeczne slowa, a krytykantkom troche luzu zycze
Siulek pozdrawiam Przegldaj wicej postw



Temat: jestem 2 lata po i jest suuuper
ja tam nie widze roznicy miedzy "przed" a "po" i zdecydowanie nie zgadzam sie
ze stwierdzeniem "przecież na takich wyjazdach najlepiej poznaje się ludzi",
najlepiej poznaje sie czlowieka w normalnych warunkach (kiedy pracuje, spotyka
sie ze znajomymi, jest zmeczony, zadowolony, niezadowolony...poprostu w
zwyczajnym zycui) a nie w oderwaniu od nich i klimacie "troche dluzszej
randki". musisz wziac pod uwage, ze wiele kobiet (takze na tym forum) uwaza, ze
slub zmienia czlowieka i ze papierek nagle nauczy kolesia kultury,
odpowiedzialnosci czy szacunku:)
Przegldaj wicej postw



Temat: EWOLUCJA PRZED I PO DARWINIE
nie bardzo wiem, w jakim celu powstal watek :) wiec sobie luzno napisze.
pamietam, jak jakis czas temu ktorys z politykow powolywal sie na kreacjonizm.
nawet mnie to ubawilo. ale potem dowiedzialam sie, ze w niektorych stanach w usa
jest to obowiazujaca doktryna, jesli chodzi o edukacje. i przestalo mi byc do
smiechu. teoria doboru naturalnego jest bardzo wazna dla nauki i filozofia tez
nie moze jej wykluczyc.
w latach 60tych kilku biologow stwierdzilo, ze czlowiek jest niczym wiecej, jak
tylko "opakowaniem" dla prawdziwego zycia, czyli genu. teraz glownym
propagatorem tej teorii jest richard dawkins. pomijam jego dywagacje w urojonym
bogu, ale ksiazka samolubny gen robi wrazenie. jej logika momentami wrecz
zabija. bo jesli prawda jest, ze zycie to gen, ktory tworzy dla siebie nosniki
(zyjace istoty), to rola czlowieka zmienia sie mocno. nie ma miejsca dla
czlowieka stworzonego na podobienstwo boga. czlowiek, jako najwyzsza forma
zycia, nie istnieje. wolna wola to fikcja, ktora ma na celu polechtanie ego
czlowieka. ego z kolei jest potrzebne, by utrzymac czlowieka w przekonaniu, ze
jest wazny. itd... mozna i nalezy sie spierac z tymi wywodami, ale ignorowac sie
ich nie da. to jest m.in. skutek teorii darwina
Przegldaj wicej postw



Temat: EWOLUCJA PRZED I PO DARWINIE
> bo jesli prawda jest, ze zycie to gen, ktory tworzy dla siebie
nosniki
> (zyjace istoty), to rola czlowieka zmienia sie mocno ..

Teoria ta jest mocno watpliwa. Co to znaczy "gen tworzy" ?
Gen ma własną wolę i umiejętność podejmowania decyzji ?
Gen jest tylko pewnym elementem układanki jaką jest człowiek.
Równie dobrze można by mówić że to abstrakcyjny proces
mejozy "zniewala" geny by mu służyły (dzięki temu proces ten trwa od
setek milionów lat).
Nawiasem mówiąc sam proces mejozy usmierca w człowieku część genów,
które dostał w wyniku procesów mejotycznych rodziców ..
...aby dać początek dalszemu życiu trzeba część samego siebie zabić. Przegldaj wicej postw



Temat: EWOLUCJA PRZED I PO DARWINIE
scand napisał:

> > bo jesli prawda jest, ze zycie to gen, ktory tworzy dla siebie
> nosniki
> > (zyjace istoty), to rola czlowieka zmienia sie mocno ..
>
> Teoria ta jest mocno watpliwa. Co to znaczy "gen tworzy" ?
> Gen ma własną wolę i umiejętność podejmowania decyzji ?
> Gen jest tylko pewnym elementem układanki jaką jest człowiek.
> Równie dobrze można by mówić że to abstrakcyjny proces
> mejozy "zniewala" geny by mu służyły (dzięki temu proces ten trwa od
> setek milionów lat).
> Nawiasem mówiąc sam proces mejozy usmierca w człowieku część genów,
> które dostał w wyniku procesów mejotycznych rodziców ..
> ...aby dać początek dalszemu życiu trzeba część samego siebie zabić.

w tym rzecz. to nie czlowiek tworzy gen, lecz gen czlowieka. lub inna istote
zywa. czlowiek nie jest mu niezbedny do tego, by zycie trwalo. w jego miejsce
wykorzysta zycie to, ktore juz istnieje, albo stworzy nowe. i nijak nie mozna
temu zaprzeczyc, a puntku widzenia biologii. jedyne co zostaje, to swiadomosc,
ktora nie sposob zdefiniowac i ujac w ramy w nauki. wymyka sie
ale poki mozna bronic sie przed takim podejsciem do czlowieka, to nalezy to
czynic :)

Przegldaj wicej postw



Temat: Zydzi a zydzi-mesjanscy
Hallelujah!
Kdesew; gnostycyzm był bardzo silny, początki tej nauki sięgają Platona, nauka
ta, też znalazła swego czasu miejsca w Judaiźmie w okresie greckiej okupacji i
później w Judaiźmie Mesjanistycznym. Niestety z powodu ciężkich prześladowań
zotała zniszczona.
Gnostycyzm to zbawienie ( a raczej wyzwolenie) następuje poprzez wiedzę i
wyrzeczenie się życia wstylu tego świata.
Nawet wśród gnostyków są różnice w tym jak oni interpretują ST i NT.

To prawda, że tak jak w Judaiźmie i w jej Mesjanistycznej formie można znaleźć
wiele podobnych nauk, ale tylko z pozoru, bo gdy się bliżej przyjżysz, to
zobaczysz, że nauka ta odrzuca oddziaływanie Elohima, które jest możliwe w
aktywnej jedności duchowej z Nim, które to zmienia człowieka; a zastąpione jest
to własną pracą nad sobą, które pochodzi od (wiedzy), którą też jest ciężko
udowodnić. Raczej jest ona domysłem zbudowanym na platońskich pomysłach i
obwarowana jest ST lub NT w zależności od jej wyznawców.

Największymi spadkobiercami gnostycyzmu są chyba nauczyciele "New Age"
Ale ST tak i NT zaprzeczają takiego objawienia się Elohima lub Jego procesu
zbawienia ludzkości. Więc nauka ta nie może być pochodzenia Elohima
izraelskiego.


Szalom.
Eugeniusz. Przegldaj wicej postw



Temat: Dyskryminacja ?
vicca napisała:

> Nigdy nie chodziłam w "mundurze" (no, za wyjątkiem pracy w KFC na studiach),
al
> e
> zgadzam się z Witkiem - jego założenie zmienia człowieka - z reguły niestety
na
> niekorzyść.

Moje zawodowe ubranko wywołuje odmienne skojarzenia.
Sama tez czuje sie w nim " cieplejsza" )
> Pzdr ciepło V
Przegldaj wicej postw



Temat: Jutro forum nieczynne!!!
Mnie koleżanka z Technikum nie rozpoznała po 10 latach od matury. Powiedziała: To ty? Nigdy bym cię nie poznała gdybyś mnie nie zaczepiła. Bardzo się zmieniłaś. No, no jak to głupie 10 lat całkowicie zmienia człowieka...
Ja Ją rozpoznałam, chociaż była przynajmniej 30 kilogramów starsza. Wniosek; mamy dobry wzrok. )
Przegldaj wicej postw



Temat: Matura Pulpecji
noida napisała:

>
> I jeszcze jedno, zanim po raz kolejny napadniecie na mnie za wypisywanie bzdur.
> Piszecie tutaj, że zajmujecie się na forum analizą literacką książek pani MM.
> Jeśli tak faktycznie jest, to przeczytajcie jeszcze raz to, co napisałam, bez c
> hęci zabicia mnie wyłącznie za to, że mam odmienne zdanie od was. Bo to, co nap
> isałam, jest też wizją książek pani MM. I ona wcale nie jest głupia ta wizja. O
> na wiele tłumaczy i wiele wyjaśnia. Ona się trzyma kupy. I można tak na to patr
> zeć, co nie zmienia człowieka od razu w debila, ciotkę autorki ani w zatwardzia
> łą fankę. Fajnie by było, gdyby komuś chciało się to dostrzec.

Chce mi się dostrzec!! Tym bardziej że tak też postrzegam Jezycjadę - jeste w
niej doza realizmu ale jest też i baśń. Jednocześnie jest dla mnie o wiele
bardziej magiczna niż Harry Potter którego ku zgorszeniu na pewno wielu osób ,
strawić nie potrafiłem.
Faktem jest też że MM nieco niestarannie podchodzi do swoich książek, ale
faktycznie jeżeli nie czyta się Jeżycjady jako sagi, to i potknięcia autorki nie
są aż tak istotne w obrębie poszczególnych tomów.
Taką wizję Jeżycjady kupuję!!

Przegldaj wicej postw



Temat: Nurty, style, tendencje, inspiracje u MM
Noida napisała:

Książki pani MM nie są moim zdaniem książkami realistycznymi, o czym już
niejeden raz pisałam, ale kto by się przejmował. Moim zdaniem są one powieściami
z nurtu realizmu magicznego. Zresztą wystarczy spojrzeć na dowody - po stronie
realizmu jest jedynie pogoda, opis miasta i budynków. Po stronie realizmu
magicznego: wszystko inne, począwszy od cudownych przemian bohaterów w swoje
przeciwieństwa (i na dobre i na złe, weźmy choćby przemianę Nerwusa z potwora w
księcia, niezwykle częstą w baśniach, niezwykle rzadką w życiu), poprzez
nierealność borejkowskich dzieci, zawsze obecny happy end, nawiązania do baśni i
dramatów, aż po telepatię i inne występujące w książkach elementy nadprzyrodzone.

I jeszcze jedno, zanim po raz kolejny napadniecie na mnie za wypisywanie bzdur.
Piszecie tutaj, że zajmujecie się na forum analizą literacką książek pani MM.
Jeśli tak faktycznie jest, to przeczytajcie jeszcze raz to, co napisałam, bez
chęci zabicia mnie wyłącznie za to, że mam odmienne zdanie od was. Bo to, co
napisałam, jest też wizją książek pani MM. I ona wcale nie jest głupia ta wizja.
Ona wiele tłumaczy i wiele wyjaśnia. Ona się trzyma kupy. I można tak na to
patrzeć, co nie zmienia człowieka od razu w debila, ciotkę autorki ani w
zatwardziałą fankę. Fajnie by było, gdyby komuś chciało się to dostrzec.
Przegldaj wicej postw



Temat: Czy wierzycie w szczere intencje artystów?
glebogryzarka1 napisał:
> A co ma jedno do drugiego? I poproszę jeszcze o definicję produktu popkultury.

Moim zdaniem, trochę ma. Kasa bo zmienia człowieka i sztukę, którą on wytwarza.
Produktem popkultury staje się (w moim mniemaniu) artysta, którego dzieła
mieszczą się wygodnie w naszych telefonach komórkowych, lub stanowią
nienachalne tło dla niedzielnych zakupów w hipermarketach. To tak na przykład.

PS czasem się zastanawiam, co - poza dobrym samopoczuciem artystów (oraz części
publiczności) - dają takie spędy "charytatywne".
Pzdr.



Przegldaj wicej postw



Temat: film 9-rota Fiodora Bondarczuka
Dość późno przeczytałam Twój post, nie wiem, czy wracasz do tematu. W każdym
razie, dziękuję za wrażliwość. Rzecz w tym, że w pierwszym poborze do Afganu
byli moi szkolni koledzy. Nikomu nie życzę "barwnych wspomnień" snutych z
wózka inwalidzkiwgo. I żadne "gwiazdki bohaterów" nie zmienią człowieka, który
przeszedł wojnę i niemzrobia z niego z powrotem śmiesznego kłapouszka, z którym
wymyślało rózne szkolne "prikoły". Moi koledzy (jeden zginął, dwóch rannych, w
tym jeden dostał gwiazdkę Bohatera Związku Radzieckiego) po powrocie stwzrzali
wrażenie jakby innego pokolenia , takiego, które nieco wyprzedzilo nas w czasie.
A na wojnie...Wiadomo przecież, że z rozkazami się nie dyskutuje, lecz je
wykonuje. Dzięki, że zrozumiałaś: najważniejsze to było zachowanie godności. To
samo mozna powiedzieć o utworach dot. II Wojny Światowej. To właśnie jest
rozumiane na wschód od Bugu i jakoś z trudem udaje się wytłumaczyć tym
mieszkającym na jego zachodnim brzegu.Jeszcze raz dziękuję.
Pozdrawiam,
Natalia.
PS. I dzięki za głos przeciwny głupim obiegowym opiniom opartym na zadufaniu i
niewiedzy. Przegldaj wicej postw



Temat: Zrobilam eksperyment...;)
Zrobilam eksperyment...;)
i zrobilam sobie wlosy na tapira-efekt:15 lat+ wyglad jakis taki jak z na
czerwono oswietlonej ulicy i wogole...jak to jednak nawet fryz czlowieka
zmienia.Veronique,opamietaj sie,na tapir jeszcze przyjdzie czas! Nie lepiej
to wygladac na swoj wiek? Jeszcze sie bedzie chciala odmlodzic. Przegldaj wicej postw



Temat: Papuga zlosliwa!!!szok!!!
xemxija napisała:

> nooo, Papuga jadem plula, jak to ciaza zmienia czlowieka!
> Ula natomiast BARDZO mi sie podoba. Jakbym byla facetem to bym ja poslubila
bez
>
> zwloki ) Powaznie.

czyli,że gazela ma gust dobry??bo to jego ślubna
Przegldaj wicej postw



Temat: Żegnaj Ojcze Święty
To smutne, że dopiero śmierć człowieka zmienia coś w nas. Lecz z drugiej strony
przecież całe życie Jana Pawła II było nauką, której nie słuchaliśmy z uwagą
lub wcale, jak to bywa w szkole (to była szkoła wielkiej mądrości). Dopiero
Jego śmierć pozwoliła zrozumieć nam sens Jego nauk. Jednak lepiej późno niż
wcale. Przegldaj wicej postw



Temat: Mirek Breguła nie żyje....
Mirek Breguła nie żyje....
Poznałam go jakieś 10 lat temu, po jednym z koncertów Universu.Nie byłam nigdy
szczególnie zaangażowaną fanką,ale jako nastolatka słuchałam jego piosenek.
Zawsze w takich sytuacjach zastanawiam się, co ludzi popycha do takiego
czynu...odwaga czy przeciwnie-tchórzostwo.I chyba nie ma jednoznacznej
odpowiedzi.Skłaniam się ku tezie,że to raczej choroba,która zmienia
człowieka....cóż, wypada mi jedynie sparafrazować: "idolu wrażliwych serc -
Twój fan Ci oddaje cześć, czekając, kiedy spotka Cię.Nie płaczę, bo szkoda
łez,że świat tak okrutny jest...zabija...bezlitośnie szerzy śmierć(....)kto
wie, czy warto dalej żyć..." Zawsze szczególnie jest mi żal,kiedy odchodzi
człowiek wrażliwy i dobry. A Mirek taki właśnie był...
Przegldaj wicej postw



Temat: Mirek Breguła nie żyje....
iskierka43 napisała:

> Poznałam go jakieś 10 lat temu, po jednym z koncertów Universu.Nie byłam nigdy
> szczególnie zaangażowaną fanką,ale jako nastolatka słuchałam jego piosenek.
> Zawsze w takich sytuacjach zastanawiam się, co ludzi popycha do takiego
> czynu...odwaga czy przeciwnie-tchórzostwo.I chyba nie ma jednoznacznej
> odpowiedzi.Skłaniam się ku tezie,że to raczej choroba,która zmienia
> człowieka....cóż, wypada mi jedynie sparafrazować: "idolu wrażliwych serc -
> Twój fan Ci oddaje cześć, czekając, kiedy spotka Cię.Nie płaczę, bo szkoda
> łez,że świat tak okrutny jest...zabija...bezlitośnie szerzy śmierć(....)kto
> wie, czy warto dalej żyć..." Zawsze szczególnie jest mi żal,kiedy odchodzi
> człowiek wrażliwy i dobry. A Mirek taki właśnie był...

Jak kopiujesz czyjś tekst to daj taki znaczek " ....." Przegldaj wicej postw



Temat: PRAKTYCZNY KUPON RABATOWY DLA ANDRZEJA LEPPERA
l3 napisał:

> Jeszcze nie daje o sobie zapomniec...
>
> <a
href="wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9286546&rfbawp=1192108150.270&ticaid=149ef"
target="_blank">wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=9286546&rfbawp=1192108150.270&ticaid=149ef</a>

Charakter człowieka zmienia się prawdopodobnie co 7 lat,
a tu widać,że wcześniej.
Tak się lubili )) Razem pracowali itd...
Miłość i nienawiść są nierozłączne,zawsze idą w parze,czy komuś się to podoba
czy nie.W polityce też to widać. Przegldaj wicej postw



Temat: Starość.
dopiero teraz przeczytalam...poplakalam sie.

Zawsze balam sie starosci. Nie od strony, ze cialo sie zmienia, ze zdrowie
zaczyna podupadac. Boje sie starosci bez niego. Wiem, ze tak nie powinno byc ale
tak jest. Tak bardzo siebie wypelniamy, jestesmy sobie potrzebni jak powietrze.
Ja tutaj usycham z tesknoty a on calymi dniami siedzi w pracy, zeby jak najmniej
tesknic, zeby czas szybciej mijal...
Moge byc stara, ale jak jego nie bedzie to wiem, ze zycie bedzie smutne.

Moja babcia odeszla rok po dziadku. W dalszej rodzinie, wujek rok po cioci. Moze
i to glupio zabrzmiec, ale mysle, ze tak tesknili i tak bardzo chcieli odejsc,
ze spokojnie zgasli we snie.

Ja wiem, ze sama starosc zmienia czlowieka, ale mysle, ze jezeli w ich otoczeniu
bylyby lubsa osoby kochajace to na pewno im latwiej byloby lub jest znosic
starosc. Nawet Kranik tak prostymi przykladami z pracy to potwierdza. Przegldaj wicej postw



Temat: Czy morale czlowieka zmienia się pod wpływem więks
Czy morale czlowieka zmienia się pod wpływem więks
Nie chciałabym uogólniac , ani nikogo obrażać
Ale jakie morale moze mieć dziewczyna , ktora leci na człowieka w niemłodym
wieku, obciążonego liczna rodziną
Jest to forum polonii kobiecej-mysle ze, polonia to brzmi dumnie
moze ktos mi to rozjaśni, bo nie kumam Przegldaj wicej postw



Temat: Szata naprawde zdobi :))
Naleze do osob, co to nigdy problemow z cera nie mialy, to tez moj makijaz byl
zawsze dosyc skromny. Tusz na rzesy, ociupinke rozu na policzki i troche
szminki na usta.
Spojrzenie w lustro po przespanej nocy? Najpierw myje zeby, potem przemywam
twarz zimna woda i dopiero potem spogladam...))))

A ze szata zmienia czlowieka to wiadomo. Pamietam jak wybieralismy sie z nasza
owczas 13 letnia corka do teatru. 13 lat to wiek taki, ze ani to dziecko ani
panna- na dziecinna sukienke za duza, na dorosle ciuchy za dziecinna. Z
odswietnymi ciuchami wiec wielki klopot. Zdycydowalysmy sie na normalna, waska
biala spodniczke, granatowy top i na to biala koszulowa bluzke z krotkim
rekawem w charakterze zakieciku. Pamietam, ze kiedy ja w tym stroju zobaczylam
pomyslalam sobie - o Jezu, gdzie sie podziala ta moja dzidzia? Przeciez to juz
panna! Przegldaj wicej postw



Temat: Abhorrent Torture
Ogladajac zdjecia tortur dowiedzielismy sie tylko tego, co chyba jednak
przypuszczalismy.
Czlowiek nie pokonal jeszcze bestii, ktory w nim drzemie. Mundur US Army nie
oznacza ze ten, ktory go nosi jest gentlemenem znajacym na pamiec konwencje
genewskie. Moze tylko oznaczac ze ten, ktory go nosi czuje sie bezkarny.
Czyz Bush nie sprzeciwil sie przystapieniu USA do Trybunalu Miedzynarodowego
ktory mialby sadzic wszelkich zbrodniarzy wojennych? Czyz nie powiedzial, ze
amarykanskiego zolnierza moze sadzic tylko amerykanski sad?
Pamietacie jak pilot amerykanskiego mysliwca stracil kolejke gorska we wloskich
Alpach zabijajac w ten sposob ponad 20 osob? I co? Wlosi nawet nie mogli go pod
sad postawic, gdyz podlegal on tylko amerykanskiemu sadowi...

Mdli mnie, jak o tym mysle.

Nie akceptuje tez usprawiedliwien ze to sytuacja tak zmienia czlowieka.
Niemozliwe. Sytuacja moze tylko ulatwic wyzwolenie bestii w pozornie milej
panience z sasiedztwa, ktora w swoim amerykanskim srodowisku przestrzega znakow
drogowych, kosi trawe co sobote, a w irackim wiezieniu bawi sie ciagnac
czlowieka na smyczy.

Ale tez nie mozemy pokazywac palcem tylko na Amerykanow, bo bestia w czlowieku
nie ma narodowosci. Czytaliscie, jak zginal pierwszy z trzech wloskich
zakladnikow , ktorzy dostali sie w irackie rece? Czy przykladanie noza do szyi
japonskim dziennikarzom zmuszajac ich aby przed kamera wolali ze Allah jest
wielki to nie tortura?

To wszystko to jest zaledwie czubek gory lodowej, te pare procent, ktore
przecieka do prasy. A o ilu przypadkach w ogole nic nie wiemy? Przegldaj wicej postw



Temat: takiemu to dobrze!
takiemu to dobrze!
" w 2002 r 29letni Steven Tame z Suffolk doznał poważnych urazów wskutek
upadku w magazynie z rowerami, w którym pracował. Dwa miesiące przeleżał w
śpiączce. Jak twierdzi pan Tame, po tym urazie ze szczęśliwego żonatego
człowieka zmienił się w maniaka seksualnego. Po upadku lekarze postawili
diagnozę: 'rozhamowanie seksualne'. Brytyjczyk podał do sądu firmę
Professional Cycling Marketing, żądając za zrujnowane małżeństwo
odszkodowania. Otrzymał je w 2006 r - 6 milionów dolarów".


he he, jakby skupił swoje maniactwo na żonie (z tresci wynika, ze raczej sie
tak nie stalo) to normalnie moznaby powiedziec w czepku urodzony hehe

Przegldaj wicej postw



Temat: Obiektywnie o szkodliwości ogórków
Tam jest coś o swawolnych wyniosle i dumnie kroczących pieniądzach i
niezmienności rodzaju ludzkiego. Odnoszę wrażenie, że to jest w duchu: psy
szczekają , karawana idzie dalej. Takie złote myśli są trudno przetłumaczalne.
Ale mogę się mylić, gdyż łacina to bardzo trudny język. Jeden wyraz łaciński
posiada kilka polskich znaczeń - chyba właściwość języków martwych.
Jeśli to jest to o czym myślę, to się nie zgadzam. Pieniądz zmienia człowieka,
niestety. Przegldaj wicej postw



Temat: Pieniądze szczęścia nie dają ?
To zależy czy taka osoba jest skąpcem czy nie .Jak traktuje swoje
pieniądze. Znam ludzi którym poprzewracało się w głowach od przybytku ,ale
i takich którzy pozostali sobą . Pieniądze - mówi się ,że nagła odmiana
na lepsze zmienia człowieka a czy nie jest tak ,że to tylko wylazło z
niego co w nim siedziało ?
Przegldaj wicej postw



Temat: Czy kobieta może zmienić faceta?
odpisalam juz na kobiecie, ale pozwole sobie skopiowac tez tutaj moj
wywod na ten temat

Dziewczyny nie mowcie mi, ze nie znacie przypadkow, gdy facet z
wolnego macho robi sie pantoflem w zwiazku!! Ja znam i to nawet
kilka. Co do prowadzenia po alkoholu - przegiecie. Co do bicia -
zalezy jak czesto, jkaie okolicznosci itp. Jedni faceci dadza sobie
w morde, drudzy schowaja glowe w piasek - ja wole tych pierwszych.
Zreszta moj ojciec w mlodosci tez pare razy niezle przylozyl innemu,
a po slubie juz mu sie nie zdarzalo, bo kobieta, a pozniej rodzina
zmienia czlowieka.. Przestaje mu sie chciec szlajac po knajpach,
pracujac caly tydzien woli po prostu weekend spedzic z najblizszymi.
Ach! No i ani ja ani moja mama nigdy nie dostalysmy od taty w morde
ani nic innego )))
Przegldaj wicej postw



Temat: Wasza fobia może być wynikiem opętania przez duchy
kiedys myslalem tak jak ty i gdybym dalej tak myslal bylbym
przegrany. to nie jest droga na skroty, to droga zwycięstwa, skoro
dotychczasowa droga byla lipna czas było dalej szukac, okazalo sie w
tym przypadku ze są lepsze sposoby. gdyby się okazalo ze nie ma
trudno. a jednak są i warto bylo z nich korzystac. ciesze się ze
poszedlem sam bo gdybym dał sie manipulowac większoscią bylbym w tym
samym miejscu. Pomimo tak dobrej argumentacji wiekszosc udaje ze jej
nie widzi albo po prostu jest tak oslepiona mysleniem w stylu: 'nie
moze byc tak łatwo' owszem nie moze byc tak łatwo ale ja mowilem
odsamego początku ze to nie tylko z bsm korzystam, odrzucilem
jedynie leki, praca nad mentalna jest konieczna. jesli ktos mysli ze
bsm zmienia czlowieka to sie myli. od razu na to zwracalem uwage ale
przekorni ludzie oczywiscie tego nie zauwazają... Przegldaj wicej postw



Temat: Kolory wlosow :o)
Wielkie dzieki!!!
Buuu ale prawie nic nie widac:o( Czy Mocca to blondynka w fioletowym ubraniu?
Powiem szczerze ze kolor wlosow calkowicie zmienia czlowieka!!!
Jak bys Mocco miala jeszcze jakas fortke z bardziej bliska to bede wdzieczna!

Niesamowite jest jednak to ze z brazu wlosy sie tak rozjasnily!!
Przegldaj wicej postw



Temat: Poznawanie ludzi...
"... przez internet.
Czy mozna poznac drugiego czlowieka (a jesli tak, to w jakim stopniu) majac
z nim tylko kontakt wirtualny?
Mam nieraz wrazenie, ze nasze wirtualne sympatie i antypatie przy pierwszym
spotkaniu w realu moglyby sie diametralnie zmienic."

Jestem przekonana, że tak. Moja pewność wynika ze spotkań z takimi ludźmi w
realu. Nie zdarzyło mi się zmienić zdania wyniesionego z netu Przebywanie w
sieci wbrew pozorom nie zmienia człowieka. Daje tylko poczucie anonimowości,
co pomaga uzewnętrznić zarówno wady jak i zalety
Przegldaj wicej postw



Temat: Zdrada...dlaczego nie?
Czym jest zdrada? A moze lepiej zapytac czym ja dokonuje sie, bo wg mnie "mysla, mowa badz uczynkiem". I nie moze byc stwierdzenia, ze jezeli pomigdalilam/lem sie z efebem/panienka w parku to nie byla to zdrada. Tak jak w ciaze: nie mozna zajsc tylko troszeczke czy "na niby".
A jak to jest? Nie zycze Ci zebys sprawdzila (obojetnie, czy jako zdradzajaca, czy zdradzana). No, chyba ze dokladnie jest Ci obojetny partner. A wowczas nastepne pytanie: a po kiego naglego pielegnowac to rozpadajace sie zobi, czyli zwiazek?
A przelotne flirciki czy romansiki? No coz, "myslec....". Ukradne pieniadze, ale tylko 50 groszy. Czy to jest czy nie jest kradziez? Migdalisz sie? A czy to powoduje u Ciebie wzrost sympatii raczej nie tylko towarzyskiej do tej osoby z ktora sie migdalisz?
Nie wydaje mi sie, zeby w tym przypadku mozna bylo stosowac zasady rozmyte. Raczej labo-albo. Albo postepuje jak chce zeby wobec mnie postepowano i szanuje swojego partnera, albo jestem niedopowiedzialnym osobnikiem w rui.
Jezeli nie odpowiedzialem na pytanie: jest gorzej, jezeli stosijesz zasade "Cogito ergo sum" a nie "coito ergo sum". Jedna literka a tak zmienia czlowieka w reproduktora...
No i naraze sie szanownemu gremium pewno teraz. No to czuje sie narazony.
papa
Przegldaj wicej postw



Temat: Tragedia
Tragedia
Zupelnie uczciwie, czy i jak pomogliscie (pomozecie) ofiarom jednej z
najwekszych tragedii tego stulecia?
Czy uwazacie, ze pomoc finansowa pojedynczego czlowieka zmienia cokolwiek w
sytuacji ludzi, ktorzy w tej chwili cierpia?
Jak mocna jest Wasza wiara w to, ze Wasze datki dotra rzeczywiscie do
potrzebujacych?


piotr

PS
Za odpowiedzi typu "bull shit" dziekuje z gory! Nie ma co niepotrzebnie sieci
obciazac )) Przegldaj wicej postw



Temat: Dzisiejki 284 - sniezne i mrozne (narazie)
Moniu, czyżby coś mi umknęło? co z twoim paluszkiem?
rozumiem, że ok, ale co się stało?
a wracając do zwierząt... no cóż, nie przypominam sobie w moim już
ponad 50-letnim życiu, ani kwadransa bez zwierzaków. Były zawsze,
kochane, kochające, upierdliwe, urocze, wkurzające, cudowne, no i w
pewnym stopniu decydujące o naszym życiu... wyjadę, nie, nie
wyjadę...itd.
Przyznaję, że nie jest łatwo wyjechać, mając na gospodarstwie
gromadkę czworonogów, ale można! Nasze Mamy/Teściowe, nigdy nie były
skłonne, ale i tak udało nam się pół świata obejrzeć. A mieliśmy
zawsze gromadkę psów, węże, ptaki, króliki i myszy... zdarzały
się koty, jeże, żółwie, świnki morskie... no i nie dawało się ich
zostawić bez opieki.
A zwierzyna zmienia człowieka niepostrzeżenie w nowego człowieka:
odpowiedzialnego, zorganizowanego, pozbawionego sklerozy...
uczy uczuć, uczy cierpliwości, wiąże emocjonalnie i ciepło... jednym
słowem, miejmy pod naszą opieką zwierzęta i uczmy się wiedzieć, że
mie jesteśmy wybrańcami ...
pozdrawiam, D.
Przegldaj wicej postw



Temat: Świąteczne...
a ja juz jestem z Wami przed monitorem Wyjatkowo dlugi byl ten dzien. W tzw
miedzyczasie skonczylam /pisemnie/ jedna zyciowa sprawe,a realnie
przedyskutowalam pol zycia, podsumowalam i nawet dalam sie zasugerowac co dalej.
Milego wieczoru.
Byl moment,ze wydawalo mi sie, ze bedzie placzliwie jak ostatnio sie zdarzalo,
ale dzis smiech przeplatal sie i z ostra dyskusja i z nowymi pomyslami, a
krytyka byla dowcipna. Demokratka w kapciach ze mnie, a niech to. A kiedys
jednoglosnie uchodzilam za wladze absolutna.... ot jak zycie zmienia czlowieka
Ogolne zmeczenie i spadek cisnienia, wiec ide na zasluzony odpoczynek . Przegldaj wicej postw



Temat: nasze wschody i zachody słońca
o podróży dop Indii napiszę kiedyś na pewno, to będzie kolejny dziennik
podróży. Chyba mogę to zrobić dopiero teraz, po paru latach (!) bo ta podróż
zrobiła na mnie tak niesamowite wrażenie, że czułam jakąś barierę wyobraźni,
lęk, że tej mieszanimy barw, dźwięków, zapachów, dotknięć , miejsc ludzi
niezwykłych nie będę potrafiła opisać słowami. Taka podróż rzeczywiście
zmienia, tam ludzie mają tak zupełnie od nas inny stosunek do świata i
rzeczywistości, że nawet muśnięcie tamtejszej rzeczywistości (bo czymże jest
dwurtygoniowa wycieczka) jakoś człowieka zmienia.
Teaz już złapałam do tych wrażeń jakiś dystans i spróbuję je opisac. Były tak
silne, że mimo upływuczasu pamiętam właściwie każdą chwilę tak żywo, jakby to
było wczoraj. I teraz już mi się chce o tym pisać.
więc, natlo, doczekasz się na pewno, choć nie za chwilę. Przegldaj wicej postw



Temat: Co wam to przypomina?
zalinkowałem twój artykuł ( a przez to i wasze forum ) do Amnesty
International i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka...powiem Ci
tylko,że już Wasze forum wzbudziło z powodu twej wypowiedzi
niezdrową sensację
Zbyszek W. "wielki chemik" popiera działania chińskich
władz,myślę,że jego wielki autorytet sprawi,iż organizacje praw
człowieka zmienią zdanie na temat Tybetu.
Ps:do Ogolonego.....spodziewaj się telefonów z Amnesty
International,z tego co wiem to chcą z toba pogadać na temat
wypowiedzi grgkh Przegldaj wicej postw



Temat: Co wiemy o najbliższej osobie?
Ja mysle ze charakter czlowieka zmienia sie podobno co 7 lat.Dojrzewaja kobiety
i faceci tez. Jezeli malzenstwo "idzie ramie w ramie" to znaczy oboje "razem"
dojrzewaja zyciowo to nie jest zle, ale najczesciej jest tak ze zawsze jedno
"zostaje w tyle" i wtedy jest problem. Mysle ze to jest tez kwestia poziomow
intelektualnych. Facet / prostak/ nigdy sie nie "dostosuje" do zony
wyksztalconej - raczej sie zacznie buntowac natomiast mysle ze inteligentny maz
- moze "pociagnac" za soba zone - bo kobieta ma bardzo duze zdolnosci
przystosowawcze ale to jak zawsze temat rzeka. Pozdrawiam. Przegldaj wicej postw



Temat: Samopomoc chłopska i babska
Widzę kilka wartościowych pozycji...
... które z chęcia bym przeczytał (o ile bym potrzebował) ale pod okiem
psychologa. Jeśli uważasz, że lektura zmienia człowieka, to ja jestem innego zdania.

Więc nie kuś mnie "bardzo dobrą" książką. Skusisz mnie łatwo skutecznością terapii. Przegldaj wicej postw



Temat: Totalna rozpacz
Niegdzie nie jest powiedziane, że musisz...
... bezwarunkowo wszystko znosić.

Żona dała koncert największej nieodpowiedzialności, na jaką stać kobietę. Nie
dość, że zdradziła, to jeszcze ciąża.
Masz prawo nie wierzyć w jej słowa i zapewnienia miłości, bo teraz (po takim
wyskoku) obieca Ci wszystko, co zechcesz. Co jej zraszta innego zostało? Samotne
życie z dwójką dzieci, a na dodatek syndrom DDA?

Jeżeli Twoja żona nigdy wcześniej nie leczyła sie z DDA, to masz teraz najlepszy
czas, by wymóc na niej terapię. Inaczej żona nie zmieni się i trzeba liczyć się
z kolejnym przejawami nieodpowiedzialności. Z drugiej strony terapia też zmienia
człowieka i może się stać, że po niej oddalicie sie jeszcze bardziej od siebie.

Reasumując: Ty nie nawaliłeś i nic nie musisz robić. Nawaliła Twoja żona i to
ona ma naprawić krzywdy. Jak nie będzie chciała, to możesz jej podziękować za
wspólne życie...
Poza tym DDA + zdrada + obce dziecko + liczne "odejścia" w trakcie małżeństwa
dają w sumie szansę na proces o nieważnośc małżeństwa kościelnego... jeżeli to
dla Ciebie ważne.

Pozdrawiam. Przegldaj wicej postw



Temat: dla odmiany czy rozwód zniszczył Wam zdrowie
Witam dawno nie zagladalam ... a czy rozwod zniszczyl mi zdrowie ? Moze sam
rozwod nie ,rozsranie przezylam makabrycznie , depresja , prochy, terapia i co
najgorsze nie jest to zalezne od czlowieka. Schudlam okropnie ,ale z tego co
czytam, to chyba wiekszosc. Jednak to juz za mna , podnioslam sie po okolo dwoch
latach tak juz swiadomie ,ze jest ok. Od rozstania minelo 4 .
O matko wlasnie w tej chwili temat o rozwodach na TVP1 ...
Rozwod, rozstanie jesli sie mocno kochalo zmienia czlowieka mentalnie. Sa
sytuacje ,ze czasami lepiej sie rozstac ,na sile ze soba tez nie ma sensu byc
jesli milosc wygasa z jednej strony i to mnie troche przeraza , bo kazdy kolejny
zwiazek moze okazac sie "pomylka" jednak wiem ,ze nie kocha sie tylko raz :) nie
mam nikogo ,ale juz teraz wiem,ze mozna kochac jeszcze mocniej :) Przegldaj wicej postw



Temat: Paranoja rozwodowa
Cóż, cierp cialło, coś chciało.
Gorzkie to, ale teraz wiem przynajmniej jedno - ślepa miłość to
najgorszy doradca przy wybieraniu partnerki na całe życie.
Bo jednostronna miłość w związku to najgorszy wróg tego, kto kocha.
Zmienia człowieka w leminga albo co gorsze.
Ale wiedza to jedno, a życie - drugie:)

Przegldaj wicej postw



Temat: U mnie jednak bez rozwodu
Dziewczyno! Przecież on sam podjął walke z uzależnieniem, podjął
leczenie sam z siebie! Tym razem nie wymogłam tego na nim ale sam
sie zdecydował. Opisałam swoje zycie na portalu dla uzależnionych
alko i wspołuzależnionych i zauważam jak opinie tutaj a tam się
róznią!
Nie mieszkałam z nim przez 3 miesiące i powiem ci, że było to jego
dno, cały czas picie, pogrążanie się. Walczyłam z jego nałogiem 18
miesięcy, potem to olałam i on zaczął działać. Moja walka nie trwała
miesiąc jak opisałaś.
Sama znam najlepiej swojego męża, wiem już na co go stać, oceniam go
obiektywnie a nie przez pryzmat mojej chorej miłości jak to
określiłaś. Wiem jak alkohol zmienia człowieka, jego postępowanie.
Mam teraz go odrzucić? Teraz przestać go wspierać jak juz coś robi?
To byłby dopiero chore. Przegldaj wicej postw



Temat: Co robić??
mam nadzieje ze Cie to nie urazi, ale do bycia
pchychologiem/psychiatra trzeba miec szczegolna osobowsc,
taka, w ktorej jednoczesnie rozumiesz czyjes problemy, ale
potrafisz sie od nich odgrodzisz niejako szyba - wspolodczuwanie
cierpiacym moze w ostatecznych rozrachunku szkonczyc sie choroba psychiczna
( wsrod psychiatrow/pychologow jest najwyzszy odsetek samobojstw )
pamietaj ze najwazniejsza jestes Ty, i moze warto lepiej ta energie skierowac
na rozwoj siebie.
Podzielem tez opinie kolor75 - ludzie zwierzaja sie z problemow po to tylko aby
za chwile wpakowac sie w podobne/te same problemy. Tylko doswiadczenie zmienia
czlowieka. mam znajomego ktory non stop zwierza mi sie ze swoich ( tych
samych ) problemow. lubi to robic - cierpliwie mu radze te same rozwiazania. po
rozmowie czuje sie on lepiej, nie gnebia go wyrzuty sumienia ze... znow nic nie
robi. Przegldaj wicej postw



Temat: brak czułości w ciągu dnia= brak ochoty na seks...
moje dzisiejsze spostrzeżenie:
wśród ludzi partner jeszcze się pilnuje, stara się normalnie
rozmawiać, gdy tylko jesteśmy sami, staje się poirytowany, warczy,
może ma mnie w nadwyżce, ale skoro kogoś się kocha, to nie można
do cholery traktować go jak wroga!
To jakiś kryzys w związku prawie dziesięcioletnim...
W pracy nie mamy ze sobą aż takiego kontaktu, mamy dwa niezależne
stanowiska, nie przebywamy ze sobą prawie w ogóle, ja się czuję
komfortowo, że jest obok,
na pewno nie chodzi o kogoś na boku,
czy charakter człowieka zmienia się z upływem czasu?
Przegldaj wicej postw



Temat: Ognisty kochanek czy facet przyjaciel...wybory
Witam.
Czytalem ze zrozumieniem. Dużo żalu i rozczarowania "kapie" z niektórych
wypowiedzi.Mam 33 lata. Od 10 jestem żonaty. Mamy dziecko.
Czasami zdradzam swoją żone. Raz dowiedziała sie o tym. Było ciężko.
Bardzo trudno wypośrodkować.. Co "za" co "przeciw".. Zależy to wszystko od
człowieka. Sami wiecie. Pojawienie się dziecka zmienia człowieka. Świat jest
wtedy inny. A jednak.. Dalej wypatruję.. Natura "FACETA"? Adrenalinka? Głupota? Przegldaj wicej postw



Strona 3 z 4 • Zostao wyszukane 342 postw • 1, 2, 3, 4
All right reserved.
© JOLANTAOS.8log.pl | Strona: 12.html & Zdrowie